Po pierwsze, chciałam wszystkim serdecznie podziękować za przemiłe życzenia. Oby wszystkie się spełniły. Trzymam kciuki w każdym razie:)
Po drugie – chciałam Was jakoś miło przywitać w tym nowym roku. Po krótkim namyśle stwierdziłam, że najlepszym sposobem będzie zorganizowanie candy. Okazja jak to się mówi – zawsze się znajdzie. A więc bez dalszych wstępów – zapraszam na cukierasy. Do wygrania jest pierścień, który znajduje się na powyższym zdjęciu. Zastanawiam się, czy już się Wam nie nudzą te moje zabawy. Od ostatniego candy minęły dopiero (albo aż:) dwa tygodnie! W każdym razie stwierdziłam, że nadszedł właściwy czas, bo zaczął się Nowy Rok, bo Walentynki już blisko no i po prostu lubię te cukierasy organizować:)
Co do reguł – muszę się przyznać, że ciężko było mi je ująć w jakąś spójną całość. W pierwszy momencie chciałam wam zadać jakieś pytanie. Coś odnośnie miłości. I tu utknęłam. No bo co to jest miłość? Czym jest miłość? Kiedy wiesz kiedy to już miłość a kiedy tylko zauroczenie? A może zauroczenie jest lepsze od miłości? Wątpię, żeby ktoś znał na te pytanie tą właściwą odpowiedź. Z drugiej strony może wszystkie odpowiedzi są właściwe? Nigdy nie przepadałam za Walentynkami. Zawsze wydawały mi się strasznie komercyjne, ale przyznam się, że sam pomysł obchodzenia dnia, w którym jesteśmy po prostu wdzięczni za tą wszechobecną miłość która otacza nas każdego dnia, taką wręcz niezauważalną, delikatną jest pomysłem miłym memu sercu. Bo kiedy zastanawiam się dłużej, okazuje się że miłość to przeogromnie bogate słowo o wielu znaczeniach:)
A więc do konkretów. Jedynym warunkiem, którym trzeba spełnić, jest napisanie komentarz pod tym postem. Byłoby mi przeogromnie miło, gdybyście chciały spróbować odpowiedzieć na któreś z powyższych pytań, lub podzielić się ze mną jakąś myślą, wspomnieniem, chwilą która ma coś wspólnego z szeroko pojętą miłością. Jeżeli nienawidzicie walentynek, i uważacie że prawdziwa miłość nie istnieje, to też będzie mi bardzo miło, jeżeli napiszecie to pod postem:) Można też po prostu się przywitać, lub ogłosić chęć wzięcia udziału w losowaniu. Podarowanie którejś z was tego krwistoczerwonego pierścienia to mój sposób, na miłe spędzenie walentynek, więc niczego więcej oprócz komentarza pod postem od was nie wymagam:)
Oczywiście będzie mi bardzo miło, jeżeli ktoś będzie chciał zamieścić banerek o candy na swoim blogu, lub o nim napisać, lub mnie poobserwować nie jest to jednak konieczne. Żeby dodać trochę pikanterii – jeżeli liczba obserwujących dojdzie do 300 do 14 lutego, wylosuję jeszcze jednego zwycięzcę, który otrzyma niespodziankę:)
Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca tego postu – tu chyba jeden z moich najdłuższych. Na koniec jeszcze parę zdjęć nagrody w moim walentynkowym candy:)




