Przed totalnym wyczerpaniem baterii udało mi się pstryknąć parę fotek temu maleństwu. Jestem z niego strasznie dumna, głównie dlatego, że obrączka wyszła całkowicie spod mojej ręki. Więc jak to zazwyczaj ze mną jest, jestem teraz w stanie lekkiej euforii, że w ogóle coś wyszło;) Nie ważne czy jest krzywo, itd...