Dzisiaj fiołkowe kolczyki:) Kupiłam sobie te kamyczki ostatnio na giełdzie minerałów, która o zgrozo, była dla mnie wielkim zawodem. Zazwyczaj chodzę tam by nabyć trochę fajnych kamyczków jednak tym razem jakoś tak niewielu tych wystawców było. A jak już byli, to niezbyt przyznam te kamienie mi się podobały. Koniec końców kupiłam fiołkowe kamyczki, malutkie karneolki (z poprzedniego postu) i oscypka:)
***
Pisząc już o półproduktach, zawiedziona giełdą znalazłam na etsy cudowny sklep pewnej Pani ze Słowacji, od której nabyłam m.in takie oto słodkości;)

