Pamiętam jeszcze te czasy, kiedy biżuterię wysyłałam do klientek w woreczkach strunowych. To były same początki, następnym krokiem w opakowaniach były kopertki - a cóż jest lepszego od biżuterii ręcznie robionej wysyłanej w ręcznie robionym opakowaniu? Pewnie wiele rzeczy, jednak przyznam, że miło mi czasami oderwać się od biżuteryjnych zajęć, i tak po prostu pobawić się papierem i nożyczkami. W tym wypadku bawiłam się jeszcze stempelkami kupionymi wieki temu. I powiem wam, że było, wyszło lepiej niż się spodziewałam;)