wtorek, 1 marca 2011

szmaragdowy chaos




Kiedy myślę o chaosie w szeroko pojętej sztuce zawsze na myśl przychodzą mi na myśl wszelakiego rodzaju abstrakcjoniści, ekspresjoniści i różnego rodzaju abstrakcyjni ekspresjoniści. Daleko mi do bycia krytykiem sztuki, jednak kiedy w jednych obrazach mogę dostrzec pewnego rodzaju piękno chaosu (ciekawa jestem czy kontrolowanego)  inne wydają mi się dziełem dwulatka który przez przypadek dostał się do schowka z farbami.
Piszę o tym dlatego, że ten pierścień jest kroplą chaousu samą w sobie. Oczywiście jak to u mnie bywa, początkowo starałam się go kontrolować, ale później póściłam troszkę wodzę fantazji (kontrolując już troszkę mniej). I może chociaż pierścień nie jest idealny, ma w sobie odrobinę niepohamowanego  szaleństwa. Ale tylko odrobinkę;)