poniedziałek, 13 czerwca 2011

chwile grozy

Przeżyłam ostatnio chwilę grozy kiedy w dwóch empikach pod rząd powiedziano mi że moich miedzianych drucików do owijania nie ma  i chyba już nie będzie. Mam nadzieję, że Panie obsługujące dział hendmejdowy po prostu nie wiedziały za bardzo o co mi chodzi, chociaż troszkę się tego obawiam tego, że w końcu wycofają ten produkt ze sprzedaży. Staram się też poszukiwać innych źródeł dostawy, ale jak na razie moja jedyna próba kupowania miedzi w internecie zakończyła się fiaskiem i zamiast miedzianego drutu dostałam jakiś taki dziwny, z pomarańczową powłoczką która po oksydowaniu zaczęła odpadać. Ale wracając do empików, znalazłam w końcu jeden gdzie jeszcze moje druciki były, i wydałam prawie wszystko co miałam w portfelu. Tym niemniej, mam zamiar tam wrócić, wykupić resztę, i żyć na zupkach chińskich przez następne pół roku^^