wtorek, 6 września 2011
in wonderland
Wstałam dziś z silnym postanowieniem akcji i działania. Są czasami takie dni kiedy człowiek ledwo co może się zwlec z łóżka, jednak dzisiaj mam już w głowie parę projektów do wykonania, słońce świeci tak jak powinno czyli jak na razie pięknie ale z daleka, więc jest przyjemnie chłodno, woda na kawkę prawie postawiona (właśnie piję aromatycznego earl greya z największego zielonego kubka wszech czasów), i żeby jeszcze dzień zaczął się ciekawie to mam do pokazania maleńki wisiorek w kształcie drzwi lub okna, jak kto woli;). Kojarzy mi się oczywiście z drzwiami z Alicji z Krainy Czarów (to przez to, że znów jakiś czas temu oglądałam film). I od razu zaznaczam, że siateczki nie wyplotłam sama;). W garażu "znajomego znajomego" walała się podobno, nieużywana, i na szczęście w ostateczności siateczka trafiła do mnie. Mam jeszcze parę pomysłów jak ją wykorzystać, chociaż przyznam, że pracuje się z nią trudniej niż się wydaje. Tymczasem biegnę "wykorzystać" ten piękny chłodny wrześniowy dzień^^
Subskrybuj:
Posty (Atom)

