czwartek, 15 grudnia 2011

zieleń


Przyznam się, że tej zimy nie tęsknie za zielenią (mój ulubiony kolor^^) Może dlatego, że zimy jeszcze tak naprawdę nie ma i wszędzie wokół mnie mogę napotkac zieleń w najróżniejszych postaciach, chociaz drzewa są czarne i surowe. Może też dlatego, że na parapecie mojego okna rosną prężnie różnorakie roślinki o przeróżnych kształtach i odcieniach zieleni.  Zieleni mam tej zimy pod dostatkiem, jednak pomimo tego i tak ostatnio zrobiłam, chyba troszkę podświadomie liściaste kolczyki z oliwinem. W połączeniu z ciemną miedzią barwa tego kamienia jest dla mnie niezwykle kusząca, chyba dlatego że dosyć rzadko można spotkać akurat ten odcień :) no cóż, koniec gadania na dzisiaj, czas natomiast pokazać:




Przyznam się, że tak naprawdę ta zieleń bardziej kojarzy mi się  z jakimś tajemniczym jeziorem w środku mrocznego lasu niż z oliwkami;)