niedziela, 26 lutego 2012

WYNIKI ZŁOTYCH CUKIERASÓW:)

AAaaaaa!:) Mam:) 500 ( już 501;) obserwatorów;) magiczna liczba nie ma co;) Dzięki Wam ogromne za takie obserwatorskie wsparcie, za wzięcie udziału w zabawie, za wszystkie komentarze:) Dzięki ogromne!:)

Bez większych wstępów więc generator liczb wybrał magiczny numerek oznaczający wygrany komentarz. Tym razem miał dla mnie trochę litości, dzięki czemu nie musiałam spędzić wiele czasu na liczeniu;)

Zwyciężczynią złotych cukierasów jest (fanfary)

Deilephila

Gratulację ogromne:):):) Zwyciężczynie proszę o przesłanie adresu na jaki mam wysłać przesyłkę na mejla:) Wszystkim jeszcze raz ogromnie dziękuję za świetną zabawę. Postaram się niedługo ogłosić nową^^

***
słodziaki już w SKLEPIKU:)

słodziaki


Jakiś czas temu, taka refleksja mnie naszła, że jako przedstawiciel szeroko rozumianego rękodzieła troszkę nie wypada zamawiać  przeróżnych różności z Chin, bo chcąc nie chcąc produkowane tam rzeczy to przecież moja konkurencja (tak z przymrużeniem oka pisząc;) Jednak ostatnio znów nie mogłam się powstrzymać. Kiedy zobaczyłam te maleństwa stwierdziłam, że muszę je mieć, bez względu na to, jak je sporzytkuję. Nie dawno przyszła paczuszka z Hong Kongu a w niej m.in takie cudowności. Już powstały z nich kolczyczki. Pisze kolczyczki bo średnice mają dosłownie paru milimetrową, ale jeżeli chodzi o mnie to i nawet lepiej. Jakoś nigdy nie przepadałam za dużymi kolczykami sztyftami. Morał z tego taki, że i tak 3/4 półproduktów kupowanych w "sklepie za rogiem" i tak pochodzi z dalekiej Azji i od tego chyba nie uciekniemy. Ważne chyba co z tych półproduktów wykombinujemy;)
***
A tak przy okazji dzisiaj wieczorem postaram się dodać do sklepiku dużą ilość słodziaśnych kolczyków sztyftów właśnie z tych tu prezentowanych śliczności. Po okazyjnych cenach ^^