niedziela, 28 listopada 2010

kontrastowe zabawy







Tak sobie kawkę popijam w ten niedzielny poranek, czytając zarazem poranne wiadomości, nowe posty na blogach i słuchając pościelowej muzyki. I nagle dotarło do mnie, że to już parę dni odkąd ostatnio tu zaglądałam. Jako, że czasami wchodzę tu codziennie, parę dni nagle stało się wiecznością. Jestem już zdecydowanie uzależniona od tego bloga (i kawy). Z drugiej strony, czasami boję się że Was zasypię tą moją biżu aż tak, że się znudzicie. Czas pokaże :]  Dzisiaj więc, chciałam Wam pokazać kolczyki raczej nie niedzielne, i na pewno nie zimowe. Obydwie pary jakoś tak stylistycznie mi się zgrały, chociaż wykonałam je w bliżej nieokreślonym odstępie czasu, ale są więc i obydwie pokazuje. Miłej niedzieli Wam życzę:)

6 komentarzy:

Biżuternik pisze...

Zielone mnie urzekły,są takie piękne i oryginalne,pozdrawiam Asia

Kasia pisze...

a mi podobają się bardziej te czerrrrrwonee ]:->

Jagna pisze...

przepiękne kolczyki - szczególnie te zielone :)

kasica53 pisze...

Zielone to dla mnie cudo :)

brzydula pisze...

Oczarowały mnie zielone...

bestyjeczka pisze...

Te zielone powinny nazywać się "Medusa" - prześliczne!