sobota, 9 października 2010

drzewna magia















Troszeczkę odbiegłam od wrappingu i metali na rzecz drzew, a raczej drewna. Mam pociąg do tego materiału, jest takie ciepłe, żywe, przyjazne. Ma w sobie urok i magię któremu nie mogę się oprzeć. A więc pewnego dnia wzięłam  swoją niewielką frezarkę i postanowiłam poszaleć z drewienkami które w przeróżny sposób znalazły się u mnie. Nie wiem szczerze mówiąc nawet, jak nazwać to co zrobiłam. Wyrzeźbiłam, wyfrezowałam ,wygrawerowała? W każdym razie spodobało mi się, wiec o zgrozo wyszła z tego wszystkiego nawet czarna szkatułka. To u góry, to tylko parę rzeczy które powiedzmy wyszły mi bardziej niż inne. Niestety nigdy nie miałam talentu do rysunku, więc jest jak jest, jednak muszę przyznać, że tworzenie tych rzeczy sprawiło mi dużo radości, niezależnie od rezultatu:)
Wrócę jeszcze do drewna - po pierwsze byłam wniebowzięta kiedy dotarło do mnie ile barw jest wśród drzew. Niby brązowy, ale tak naprawdę każdy to inny kolor, inne drzewo, które ma swoją historię, właściwości, magię. I wszystko stworzone przez matkę ziemię:) Oczywiście moje drewienka to zakupione bezimienne kawałeczki, własnoręcznie przeze mnie zabejcowane, lub też już takie zakupione, jednak praca z prawdziwym drewnem, którego zna się nazwę  musi być nieziemska:) Może z drugiej strony bujam w obłokach i wcale tak nie jest, bo ja po prostu się nie znam i tyle, ale taka ta magia tych drzew:)