Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzewna magia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzewna magia. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 listopada 2016

Coral Tree


Moje koralowe drzewko dostało parę dni temu Daily Deviation na DA:) Czas więc najwyższy żeby też pojawiło się na blogu. Zmotywowało mnie to na pewno do stworzenia nowych drzewek, a że sam proces wymaga (DUŻO) czas następny drzewny twór pewnie nie pojawi się zbyt szybko. (jak na razie powstały zarysy pnia;).
***
My coral tree got DD on DA(that sounds mysterious, but it was a really nice feature of my art;). So it's high time I showed the tree here, on my blog. It motivated me to create more trees, but it takes time to make one, so I don't think I will soon have a new one to show you. Till now I only have part of the trunk;)

poniedziałek, 3 października 2016

Jesienne




Moje pierwsze drzewko:) nie jest idealne, ale wiem, że powstanie ich więcej.^^
My first free ever:) it's not perfect but I already know that more will be created^^

piątek, 6 stycznia 2012

świąteczny dzień

Mam słabość do zimowej jarzębiny. Czerwone gronka pięknie odcinają się od błękitno czarnych konarów. W takie szarawo-deszczowe dni jarzębina jest chyba najbardziej intensywnym elementem miejskiego krajobrazu, a już na pewno najbardziej interesującą częścią mojego teraźniejszego podwórka:) 

A co poza tym? Mam ostatnio wrażenie, że dni stają się znów coraz krótsze a nie odwrotnie. Brak czasu mogę jeszcze jakoś oszukać, wykraść parę chwil, ale niestety brak światła jest bezwzględny i nie mam jak robić zdjęć (co jest troszkę irytujące) Senna więc snuję się trochę po mieszkaniu w ten świąteczny dzień i co parę godzin nawadniam się kawą, chociaż przez to jaśniej raczej nie będzie. Mam  wiec, w wyniku tego wszystkiego, w planach obejrzenie jakiegoś przygodowego filmu którego akcja rozgrywa się w jakimś wyjątkowo słonecznym kraju.
Mam nadzieję, że jeżeli u Was również jest szaro i ciemno to chociaż pada puszysty śnieg (za którym nadal tęsknie;)

poniedziałek, 26 września 2011

drewniane





Sfotografować te biżuty było okropnie trudno. Chociaż na żywo wyglądają znacznie lepiej, zrobić tak, żeby  ładnie wyglądały na zdjęciu, żeby było widać wypalone miejsca i detale chyba po prostu się nie dało. Ale i tak jestem z nich okropnie dumna ponieważ wykonałam je całkowicie od podstaw (kiedy zobaczyłam ile kosztuję już wycięte drewniane elementy na kolczyki stwierdziłam że to stanowczo za dużo i zaopatrzyłam się we własne drewienko z którego później powycinałam i oszlifowałam te oto kształty;), no i na żywo i na człowieku naprawdę ciekawie i fajnie wyglądają. Tak etnicznie bym powiedziała. No ale cóż, będę nadal ćwiczyć, i może za jakiś czas pokaże coś jeszcze;) Na razie mam w planach zrobienie paru miedzianych listków, no bo przecież już kalendarzowa jesień nadeszła. Dębowe już mam na stanie. Teraz marzą mi się klonowe i wierzbowe, więc mam cichą nadzieję, że nie wpadnie mi jakiś nowy pomysł w trakcie i listki nie odejdą na dalszy plan...

sobota, 17 września 2011

blue



 Tak na szybciutko chciałam się pochwalić moim nowym "ćwiczebnym" pudełeczkiem. Jakiś czas temu dostałam na urodziny nowy palnik, który okazał się czymś więcej;) Jedną z jego funkcji jest możliwość wypalania w drewnie, jednak przyznam szczerze  że nie jest to tak bardzo proste jak się na początku wydawało.  Ta wersja pudełeczka to bodajże trzecia, było dużo szlifowania, przerabiania, nie wspominając już o tym że na początku pudełko było brązowe. Dziura w wieczku początkowo nie była w planie, ale tego co tam było nie dało się już w żadnym razie zatuszować, więc trzeba było wyciąć(tzn. wypalić;) Ale w końcu jakoś się udało, może nie idealnie, ale chyba mi się pododba;) Tymbardziej że pudełeczek na różne drobne drobnostki nigdy za wiele...  W planie mam następne!;)
Chciałam Wam jeszcze podziękować że komentarze pod postem :) Te pochlebne i te motywacyjne:) Naprawdę ogromnie miło mi się je czyta, nie wspominając już że są niezaprzeczalnym dowodem że ktoś tu nadal/jeszcze zagląda:) dzięki serdeczne za nie, i za to że jesteście:*

sobota, 9 października 2010

drzewna magia















Troszeczkę odbiegłam od wrappingu i metali na rzecz drzew, a raczej drewna. Mam pociąg do tego materiału, jest takie ciepłe, żywe, przyjazne. Ma w sobie urok i magię któremu nie mogę się oprzeć. A więc pewnego dnia wzięłam  swoją niewielką frezarkę i postanowiłam poszaleć z drewienkami które w przeróżny sposób znalazły się u mnie. Nie wiem szczerze mówiąc nawet, jak nazwać to co zrobiłam. Wyrzeźbiłam, wyfrezowałam ,wygrawerowała? W każdym razie spodobało mi się, wiec o zgrozo wyszła z tego wszystkiego nawet czarna szkatułka. To u góry, to tylko parę rzeczy które powiedzmy wyszły mi bardziej niż inne. Niestety nigdy nie miałam talentu do rysunku, więc jest jak jest, jednak muszę przyznać, że tworzenie tych rzeczy sprawiło mi dużo radości, niezależnie od rezultatu:)
Wrócę jeszcze do drewna - po pierwsze byłam wniebowzięta kiedy dotarło do mnie ile barw jest wśród drzew. Niby brązowy, ale tak naprawdę każdy to inny kolor, inne drzewo, które ma swoją historię, właściwości, magię. I wszystko stworzone przez matkę ziemię:) Oczywiście moje drewienka to zakupione bezimienne kawałeczki, własnoręcznie przeze mnie zabejcowane, lub też już takie zakupione, jednak praca z prawdziwym drewnem, którego zna się nazwę  musi być nieziemska:) Może z drugiej strony bujam w obłokach i wcale tak nie jest, bo ja po prostu się nie znam i tyle, ale taka ta magia tych drzew:)