Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 marca 2012
drewniane kule
Udało mi się wreszcie zająć drewnianymi kulami, które kupiłam już wieki temu. Jeszcze trochę ich do przyozdobienia mi zostało, mam też w planach kupić znów troszkę drewnianych pudełek do wypalania, może nawet spróbować dekupażu, kto wie. Oczywiście, jeżeli znajdę czas. W każdym razie wiosna idzie, więc jestem dobrej myśli;)
poniedziałek, 19 grudnia 2011
zima...
Zima, zima której jeszcze nie ma. Jest cieplutko, miło, powietrze jest przyjemnie chłodne, tylko śniegu nadal brak. Tymczasem jakiś czas temu przyszyły do mnie pocztą ogromne drewniane kule. Miałam parę pomysłów co do nich, ale ostatecznie wygrało wypalanie, w wyniku czego mogę Wam zaprezentować dwie pary kolczyków. Pierwsze jak najbardziej zimowe, drugie chyba letnie. Takie makowe (to chyba przez ten kolor). Na razie kule mam tylko w dwóch kolorach, ale przecież wszystko przede mną...
Tymczasem zajadam się białą czekoladę z orzechami i oglądam stare odcinki Przyjaciół...
sobota, 10 grudnia 2011
nostalgicznie
Troszkę brakuje mi czasu na tworzenie innych rzeczy niż biżu. Pewnego chłodnego wieczoru uparłam się jednak, włączyłam Możdzera i powstało takie oto pudełeczko. Przyznam się, że troszkę jakby w lekkim amoku (ale bardzo artystycznym), bo w kółko słuchałam TEGO, więc chyba dlatego moje wypalane wzorki wyszły troszkę nostalgiczne. W planach oczywiście mam zrobienie następnego, ale kiedy to będzie, trudno mi powiedzieć. Grudzień ma to do siebie, że jest dla mnie jednym z bardziej zabieganych miesięcy, pewnie dlatego, że wydaje mi się, że jest jakby krótszy niż inne. Tak jakby trwał tylko do 22 czy 23, bo przygotowania do świąt, później wiadomo święta, następnie sylwester, i dopiero gdzieś na początku stycznia wszystko wraca do normy.No coż, zobaczymy jak to będzie w tym roku;)
poniedziałek, 26 września 2011
drewniane
Sfotografować te biżuty było okropnie trudno. Chociaż na żywo wyglądają znacznie lepiej, zrobić tak, żeby ładnie wyglądały na zdjęciu, żeby było widać wypalone miejsca i detale chyba po prostu się nie dało. Ale i tak jestem z nich okropnie dumna ponieważ wykonałam je całkowicie od podstaw (kiedy zobaczyłam ile kosztuję już wycięte drewniane elementy na kolczyki stwierdziłam że to stanowczo za dużo i zaopatrzyłam się we własne drewienko z którego później powycinałam i oszlifowałam te oto kształty;), no i na żywo i na człowieku naprawdę ciekawie i fajnie wyglądają. Tak etnicznie bym powiedziała. No ale cóż, będę nadal ćwiczyć, i może za jakiś czas pokaże coś jeszcze;) Na razie mam w planach zrobienie paru miedzianych listków, no bo przecież już kalendarzowa jesień nadeszła. Dębowe już mam na stanie. Teraz marzą mi się klonowe i wierzbowe, więc mam cichą nadzieję, że nie wpadnie mi jakiś nowy pomysł w trakcie i listki nie odejdą na dalszy plan...
sobota, 17 września 2011
blue
Tak na szybciutko chciałam się pochwalić moim nowym "ćwiczebnym" pudełeczkiem. Jakiś czas temu dostałam na urodziny nowy palnik, który okazał się czymś więcej;) Jedną z jego funkcji jest możliwość wypalania w drewnie, jednak przyznam szczerze że nie jest to tak bardzo proste jak się na początku wydawało. Ta wersja pudełeczka to bodajże trzecia, było dużo szlifowania, przerabiania, nie wspominając już o tym że na początku pudełko było brązowe. Dziura w wieczku początkowo nie była w planie, ale tego co tam było nie dało się już w żadnym razie zatuszować, więc trzeba było wyciąć(tzn. wypalić;) Ale w końcu jakoś się udało, może nie idealnie, ale chyba mi się pododba;) Tymbardziej że pudełeczek na różne drobne drobnostki nigdy za wiele... W planie mam następne!;)
Chciałam Wam jeszcze podziękować że komentarze pod postem :) Te pochlebne i te motywacyjne:) Naprawdę ogromnie miło mi się je czyta, nie wspominając już że są niezaprzeczalnym dowodem że ktoś tu nadal/jeszcze zagląda:) dzięki serdeczne za nie, i za to że jesteście:*
piątek, 4 lutego 2011
czarna łąka
Czasami muszę oderwać się od biżuterii. Od miedzi i metalu w ogóle. Myślę że wszyscy potrzebują czasami pewnej odskoczni od codziennej rutyny, w której przeważnie każdy żyje. Do której wydaje mi się nawet podświadomie czasami dążymy. Bo to co znane jest bezpieczne.
By więc troszkę odpocząć od zimnego metalu zajęłam się czarną szkatułką, która leżała u mnie na półce już dobre parę miesięcy. Jak widać trochę zaszalałam:) Lubię pracę w drewnie, kiedyś już o tymi pisałam, jednak wydaje mi się że magia rozgrzanego do czerwoności metalu który syczy pod wpływem ciepła by następnie zastygnąć w nieruchomej pozie, jest zbyt magnetyzująca bym miała ją porzucić dla drewna:)
poniedziałek, 25 października 2010
kolibra ciąg dalszy
Dzisiaj kolibra ciąg dalszy - czyli szkatułka:) Mam słabość do tych ptaków, jeszcze nie wiem dlaczego, no ale tak wyszło. Co ciekawe marzyło mi się stworzenie czegoś z kolibrem. Totalnie nie wiedziałam jak się do tego zabrać, parę razy próbowałam zrobić coś z drutu, ale jakoś tak mi nie szło. I w końcu porzuciłam ten pomysł. Odłożyłam go na dalszy plan, w bliżej nieokreśloną przyszłość. Aż pewnego dnia zabrałam się za zrobienie tej szkatułki. Pomysł na nią był kompletnie inny. Już trzymałam ostrze wiertełka nad powierzchnią, gdy przyszedł do mnie koliber. Odłożyłam wiertełko. naszkicowałam kolibra, i znów za wiertełko:)
Wniosek dla mnie z tego wszystkiego płynie taki, że najwidoczniej przychodzi czasami właściwy moment, na właściwe rzeczy. Że czasami nie warto przyspieszać biegu wydarzeń. Nie wiem czy to prawda, może to wszystko przypadek, ale miło mi pomyśleć, że jest jakiś ustalony porządek rzeczy, w którym jeżeli czegoś bardzo chcesz, we właściwym momencie to do ciebie przyjdzie:)
*** musiałam zrobić parę zdjęć obydwu moim szkatułkom. Wydają mi się tak bardzo podobne stylistycznie, (są też takiej samej wielkości), że grzechem byłoby nie zrobić im zdjęcia w parze;)
sobota, 9 października 2010
drzewna magia
Troszeczkę odbiegłam od wrappingu i metali na rzecz drzew, a raczej drewna. Mam pociąg do tego materiału, jest takie ciepłe, żywe, przyjazne. Ma w sobie urok i magię któremu nie mogę się oprzeć. A więc pewnego dnia wzięłam swoją niewielką frezarkę i postanowiłam poszaleć z drewienkami które w przeróżny sposób znalazły się u mnie. Nie wiem szczerze mówiąc nawet, jak nazwać to co zrobiłam. Wyrzeźbiłam, wyfrezowałam ,wygrawerowała? W każdym razie spodobało mi się, wiec o zgrozo wyszła z tego wszystkiego nawet czarna szkatułka. To u góry, to tylko parę rzeczy które powiedzmy wyszły mi bardziej niż inne. Niestety nigdy nie miałam talentu do rysunku, więc jest jak jest, jednak muszę przyznać, że tworzenie tych rzeczy sprawiło mi dużo radości, niezależnie od rezultatu:)
Wrócę jeszcze do drewna - po pierwsze byłam wniebowzięta kiedy dotarło do mnie ile barw jest wśród drzew. Niby brązowy, ale tak naprawdę każdy to inny kolor, inne drzewo, które ma swoją historię, właściwości, magię. I wszystko stworzone przez matkę ziemię:) Oczywiście moje drewienka to zakupione bezimienne kawałeczki, własnoręcznie przeze mnie zabejcowane, lub też już takie zakupione, jednak praca z prawdziwym drewnem, którego zna się nazwę musi być nieziemska:) Może z drugiej strony bujam w obłokach i wcale tak nie jest, bo ja po prostu się nie znam i tyle, ale taka ta magia tych drzew:)
wtorek, 31 sierpnia 2010
drewniane kwiaty
Dzisiaj chciałam się pochwalić. Pisze to troszkę z przekąsem bo raczej nie mam czym, tym nie mniej pokazuje, bo stworzenie tych kolczyków przysporzyło mi dużo radości. Otóż po raz prawie że pierwszy spróbowałam czegoś nowego w biżu, "rzeźbiąc" małe kwiatuszki własnoręcznie. Kolczyki są niewielkie, także miałam trochę strachu, że nic z tego nie wyjdzie, po czym wyszło coś takiego;) Niby nic, niby prościutkie i w każdym sklepie można kupić podobne, ale jednak cieszą mnie. Od tak, po prostu :)Zrobiłam je już jakiś czas temu, przed wyjazdem, ale jakoś tak się złożyło, że nie było kiedy ich pokazać. Dzisiaj doczekały się swojej premiery:)
Po wyjeździe jeszcze się ogarniam, pewnie za jakiś czas podzielę się z Wami widoczkami z moich wypraw, na razie jednak ogarnięcie fotek z wypraw przerasta moje możliwości. A więc na dzisiaj tyle, i duuużo radości wam życzę w ten pochmurny ostatni dzień wakacji:* :)
piątek, 6 sierpnia 2010
nowości
I obiecane nowości :) Po pierwsze moja najpierwsza w życiu zakładka, w zieleniach bo takie lubię najbardziej. Nie za bardzo wiedziałam, jak ją sfotografować, więc wyszło - na nutach;)
Po drugie i trzecie bransolety. W troszkę "pogańskim" stylu. Czyli drewno, miedź, i skamieniałe drewno. Lubię takie połączenia, bo kojarzą mi się ze słowiańskimi melodiami, Światowidem i tajemniczymi kapłankami tańczącymi wokół bóstwa. A wokół tylko ciemny, mroczny las i gwiaździste niebo :)
Po drugie i trzecie bransolety. W troszkę "pogańskim" stylu. Czyli drewno, miedź, i skamieniałe drewno. Lubię takie połączenia, bo kojarzą mi się ze słowiańskimi melodiami, Światowidem i tajemniczymi kapłankami tańczącymi wokół bóstwa. A wokół tylko ciemny, mroczny las i gwiaździste niebo :)
wtorek, 6 lipca 2010
wilcze oczy
Dzisiaj przerywnik od pierścieni. Coś starego i coś nowego czyli kolczyki stworzone chyba aż tamtym roku (z unakitem) oraz ostatnio para wykonana na specjalne zamówienie ze skamieniałym drewnem. Muszę się przyznać, że lubię naturalne rzeczy i chociaż rzadko udaje mi się gdzieś wpleść drewno, mam do niego nie jaki sentyment. Kolczyki są prościutkie, delikatne. Miło mi było wrócić do tego starego wzoru, a połączenie drewna ze skamieniałym drewnem w kolorze cappuccino chyba tylko dodało im uroku:)
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Malowane
Tym razem kolczyki w troszkę innym stylu. Drewniane korale (moim zdaniem ręcznie malowane ;) oksydowana miedź oraz mosiądz. Musze przyznać, że ciężko było znaleźć dla tych koralików odpowiednie "miejsce" w moim "kolczykowym" świecie ;););)
czwartek, 5 listopada 2009
Muszki
Owady
Zaplatane kolczyki w kształcie muszek, z czerwonymi koralikami - drewnianymi oraz szklanymi. Całość - oksydowana miedź.
zielone łodzie
Cygańskie
Z nuta naturalnej zieleni - kolczyki łodzie :) oksydowana miedź, koraliki drewniane oraz szklane.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































