poniedziałek, 16 maja 2011

moje kwitnące serce




  
Jeżeli wszystko wokół kwitnie to i ja chcę;) kwitnąć;) Tak jakoś ostatnio kwiatowo mi, zamówiłam nawet nową porcję niewielkich różyczek, nie mogę się też doczekać ślicznych kaboszonów (zawsze święcie przekonana byłam, że mówi się kabaszon) w stylu vintage. Podobno naprawdę są vintage i pochodzą z Niemiec;) Ale nie uprzedzajmy faktów.  Naszyjnik z pastelową dalią, i tak prawie przez przypadek, wyszły mi kolczyki, które tak jakoś pasują mi stylistycznie, i chyba mogą tworzyć komplet z naszyjnikiem;) Więc pokazuje razem:)

6 komentarzy:

Kasia pisze...

co jest bazą do naszyjnika? to jakiś metal oksydowany or not? :)

Anna pisze...

Cudne te różyczki i serce kwiat też piękny jest:)
www.dzierganko.blog.onet.pl

Kica pisze...

bazą jest własnoręcznie prze zemnie formowana blacha miedziana, oksydowana, satynowana(tak to się chyba nazywa;) i zdobiona małymi gwiazdeczkami;)

No i miło mi że się podoba:)

witaaminkaa pisze...

Piękny naszyjnik :) Cudo nad cudami.

Ja bym tylko dała dłuższy łańcuszek bo lubię jak mi dynda między piersiami :) Ale to kwestia gustu.
A kolczyki urocze

Hania pisze...

Piekny naszyjnik! A ja kolczyki z podobnymi akrylami mam dzis na sobie;)

kasica53 pisze...

Piękny komplecik Ci wyszedł, bardzo romantyczny :)