wtorek, 6 grudnia 2011

JEDNODNIOWE CANDY NIESPODZIANKOWE!!!


Chciałam Wam dzisiaj tak spontanicznie podziękować za to że jesteście, zaglądacie na mojego bloga, piszecie komentarze. Naprawdę dzięki Wam ten blog żyje! A jako że dzisiaj św. Mikołaja;) to chciałam się w niego zabawić właśnie w taki spontaniczny sposób. Chciałabym obdarować Was wszystkie, jednak pewnie nie wyrobiłabym się do przyszłych mikołajek;) dlatego też chyba jedyną rzeczą jaką mogę ogłosić jest JEDNODNIOWE CANDY NIESPODZIANKOWE, można wpisywać się cały dzień, pisząc o waszych dzisiejszych miłych chwilach, czy niegdysiejszych, związanych z tą datą, możecie napisać co jecie na obiad, albo poskarżyć się na korki w mieście;)wszystko (byle miłe;) jest dozwolone, jutro szybciutkie losowanie i mam nadzieję, że chociaż dla jednej z Was (z jednodniowym poślizgiem;) będę mogła zostać św. Mikołajem! Buziaki Wam ślę, i mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie dla was cudownie miły i wspaniały:):):)

47 komentarzy:

ovillo pisze...

Jest szary poranek, a ja jestem pełna dobrych myśli- to na pewno będzie piękny dzień. W planach miłe kino :)
Pozdrawiam

Wiewióra pisze...

Ależ fajna niespodzianka!!! ja się dzielę dzisiaj chwilą gdy moja Córeczka otworzyła oczka, zobaczyła wielka pakę na łóżeczku i pełna zachwytu rozpakowywała ją. A potem ona w plastikowej koronie, ja w tekturowej i w towarzystwie nowej lalkowej księżniczki Aurory i jej przyjaciółki wiewiórki jadłyśmy w piżamach plastikowe lody. Magiczny, choć jeszcze ciemny za oknem, poranek :) pozdrawiam cieplutko.

dudqa pisze...

Jaka niespodzianka takie jednodniowe Candy to dopiero miłe :) Pozdrawiam i miłego dnia

joanna:) pisze...

Twoje candy jest miłym upominkiem mikołajowym. Dzień zapewne będzie miły jak zawsze. Pozdrawiam :)

Cytherea Bijoux pisze...

Ja korzystam dzisiaj z przywileju nie pójścia do szkoły w ramach uczenia się do kolejnego etapu konkursu z niemca ;)
Połowę roboty już odwaliłam, więc liczę, że może będę miała czas na zrobienie biżutów ^.^
Ogólnie jestem tchórzem szkolnym, więc ominą mnie dzisiaj tylko 4 lekcje i żaden sprawdzian, ale zawsze coś. Każdy wolny dzień jest piękny, bo od początku roku mamy po prostu dzień w dzień jakieś testy, spr, prace klasowe i konkursy.
Uroki szkoły ;))

Pozdrawiam,
Ag.

Huma pisze...

ooo, a u mnie był Mikołaj, który nie mógł doczekać się wręczenia prezentu:) Mówił grubym głosem i zaśmiewał się do łez:)

Anonimowy pisze...

Miła porankowa chwila: kakao z cynamonem i brązowym cukrem, kanapki z białym serem... A czeka mnie jeszcze pączek z bitą śmietaną i wiórkami :)
Pozdrawiam, Meg N.

Égotiste pisze...

To się zapiszę i opowiem o jednym z moich mikołajów. Miałam bodajże 11 lat i poprosiłam Mikołaja o rower. Cały dzien czekalam, aż sie pojawi przy moim łóżku, no ale nie przychodził i nie przychodził. Nagle zdenerwowana poszukałam pod poduszką i zobaczyłam małą torebeczkę z prezentem.. byłam taka zawiedziona.. ale w niej była karteczka z napisem: prezent czeka na balkonie. Pobiegłam, a tam mój wymarzony, różowy rower!;d byłam w szoku, bo cały dzień nie wychodziłam z domu, a około południa szłam na sanki, więc korzystałam z balkonu i go jeszcze tam nie było. Do tej pory nie wiem, kiedy oni go tam włożyli ;) To była największa niespodzianka w moim życiu

floremio/decorelle pisze...

a ja byłam Mikołajem ale niestety do mnie nie pzryszedł - chyba nie zbyt grzeczna jestem .BArdzo się zaangażowałam w działalność pro kobiecą , ale bez wzajemności i dzisiaj mam lekkeirgo doła z tego powodu.
Twoje wytwory śledzę uparcie :)

yaollinka pisze...

U mnie pada śnieg i znalazłam mikołaja w bucie! :)

Aleksnadra pisze...

Widziałam radość moich dzieci kiedy z samego rana zaglądały do swoich bucików. Łzy wzruszenia i szczęścia do tej pory kręcą mi się na samo wspomnienie....

barbaratoja pisze...

Uśmiechnęłam się widząc Mikołaja u Ciebie. Jest cudny.
Za chwileczkę jadę do syna, baardzo dorosłego. Jadę do pracy zawieźć mu Mikołaja z czekolady.

Hania pisze...

Jako dziecko uwielbialam ta chwile w Mikolajkowy ranek kiedy biegiem wstawalo sie z lozka i pedzilo zobaczyc co tez w tym roku Mikolaj przyniosl. Teraz swoim dzieciom co roku szykuje niespodzianke i cieszy mnie to nie mniej niz te niespodzianki dla mnie w dziecinstwie:)

Wiedźma pisze...

Kawa do łóżka podana bezinteresownie przez przyjaciółkę :) a do tego perspektywa zjedzenia pysznego obiadu sprawia, że ten dzień zaczął się całkiem miło :) do tego twoje candy też wywołało uśmiech na mojej twarzy :) więc stanę sobie tutaj w kolejeczce i wszystkim nam życze powodzenia :)

Kathinna pisze...

ja mój prezencik mikołaowy dostałam chwilę po północy. Leżę sobie już w łóżku, a TŻ krzyczy, że mam uważać, bo popsuję niespodziankę, no nie powiem zdziwiłąm się, ale okazało się, że pod poduszką leżał mój ulubiony Mikołaj czekoladowy :D
A na Mikołaja z poślizgiem też jestem chętna :D

Anonimowy pisze...

hm... a mój Mikołaj o mnie zapomniał!
pozdrawiam
milka619@interia.pl

mcdulka pisze...

ale cudna mikojakowa niespodzianka :)
ja mam dzis wolne, bo w Hiszpani jest swieto, zatem bedze toche relaksu i troche robotek :)
a teraz pedze na kawunie
buziaki przesylam i na losowanko czelam ;)

sauria80 pisze...

dla mnie to dzień wspomnień - zobacz u mnie na Blogu :)

Martyna-Art pisze...

Miłą chwilą będzie dziś otworzenie przesyłki, na która czekam już od ponad tygodnia!:)
http://martyna-art.blogspot.com/

...marta pisze...

Mój dzień dopiero będzie wyjątkowy: wieczorem idziemy z mężem do lekarza na USG zobaczyć nasze maleństwo! I pewnie dziś Mikołajowo dowiemy się czy będziemy mieć córeczkę czy synka :)))
Radosnych Mikołajek!

Marta :)

Koraliki Sol pisze...

A ja tak ciut sentymentalnie - pamiętam poranki 6 grudnia za małego dzieciaka - jak się wstawało bladym świtem (a raczej jeszcze ciemną nocą) i z gulą w gardle szło sprawdzić, czy Mikołaj był, czy nie :) Każde Mikołajki były cudne, bo w każde znajdowałam niespodzianki w bucie :) Pozdrawiam zimowo ale gorąco!

Mereo pisze...

W tym roku jak na razie to ja jestem św. Mikołajem, obdarowałam już aż 4 osoby.
Poza tym z racji mojego nie-chce-mi-sie-nic zrobiłam frytki na obiad, które pierwszy raz wyszły mi przyzwoicie.
Nie wiem co więcej mogę napisać - mam dziś dobry humor i strasznie pozytywne nastawienie do czekających mnie zadać :) Stos leży po prawej i czeka na 'rozłożenie na części pierwsze'.
Pozdrawiam Mikołajkowo! Mereo

Zapraszam też na moje candy:)

Nika pisze...

To i ja się zapiszę. Co miłego mnie dzisiaj spotkało? Otóż właśnie przed chwileczką, jak wracałam do domu to spotkałam mój pierwszy śnieg :) Padał tylko chwilkę, potem przestał, ale zanim dotarłam do domku, znowu prószyło :) Pozdrawiam już prawie świątecznie

ReaperLady pisze...

O jak fajnie po pracy odkryć u Ciebie Candy :D Mnie dzisiaj z miłych rzeczy spotkała podwyżka :D

maarchewkowa pisze...

U mnie mikołajki zawsze są obfite w słodycze - tego roku jest podobnie. :))
Wesołych mikołajek także Tobie! :*

Tina pisze...

Dzisiaj rano wstałam i zastałam na stole przepyszną jeszcze gorącą szarlotkę :-)
Udanych mikołajek! ;)

indiferencia pisze...

O, jaka niespodzianka :)
Ja właśnie piszę odpowiedź maturalną na j. polski. Matura za półtorej roku, a nauczyciele już panikują ;P
Pozdrawiam ciepło :)

Maja pisze...

Mnie się Mikołajki też kojarzą ze słodyczami i pozowaniem do zdjęcia z Mikołajem w przedszkolu na tle choinki :)

Pikletka pisze...

Przemiłą niespodzianką jest candy jakie zorganizowałaś, a także moja radość, bo dzisiaj przyszła do mnie paczuszka z zamówionymi butami :)

*gooocha* pisze...

A mnie Mikołaj dzisiaj olał:( Więc sobie zrobiłam dzień dietetycznie stracony i teraz znowu mam wyrzuty sumienia po tych słodkościach. Eeee :(

kasica53 pisze...

Ja dołączam do mam, które słuchały ochów i achów swoich pociech - prezenty, do tego jeszcze trafione, wywołują wielką radość dzieci i łzy wzruszenia rodziców :D A sobie zafundowałam ulubione słodycze i to bynajmniej nie w malej ilości ;D No i zaskakujący Mikołaj u Ciebie - cóż chcieć więcej! :D

Kasia pisze...

ja swoich pociech jeszcze nie posiadam, więc nie mogę opowiedzieć takich historii jak niektóre poprzedniczki :) ale dla mnie najfajniejsze dziś było to, że dziś po raz pierwszy zaczął padać śnieg! :)) takie puszysty no i ciepło w dodatku na dworze :)) no i Mikołajki na biało ;)

Czarna Lola pisze...

A mnie dzisiaj bardzo głowa boli, a rano sąsiad przyniósł przesyłkę, którą za mnie odebrał:) To była wygrana w candy:)

ystin pisze...

ja też dzisiaj wygrałam candy u Janeczki- piekne bombeczki- wiec pewnie drugie , chocby malutkie mi sie nie należy...ale co tam.... a nóż widelec?

Inviernita pisze...

Moje dziecko dziś pierwszy raz świadomie doświadczyło wizyty Mikołaja:) Fajnie być dzieckiem i wierzyć w baśnie...
agnzimka@gazeta.pl

Dzieła Madame pisze...

chętnie się zapiszę:)
ja miałam dzień pełen wrażeń:) stałam sobie z koleżanką u nas w zdroju z naszym rękodziełem:)
to był mój pierwszy kiermaszowy raz:)
było fajnie ale trochę męcząco - opowiadać co z czego zrobione i jak, wszystkim wokół:) ale ogólnie jestem zadowolona i na pewno znów się wybiorę:)pozdrawiam ciepło

Maryś pisze...

jako nowicjuszka w blogowym świecie powiem że mój Mikołaj odwiedził mnie już wczoraj co było dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem, ale wyjątkowo miłym:) oprócz materialnego podarunku usłyszałam również wiele bardzo miłych słów co było dla mnie największym prezentem. A dzisiejszy dzień rozpoczął się od kawy z wspólokatorką i przyjaciółką, a wyjątkowa kawa przypomniała mi inne zeszłoroczne wpomnienia:) więc dzisiejszy dzień jest wyjątkowy głównie ze względu na to że poczułam jak wspaniali mogą być ludzie :D i przez co cały dzień mi się gęba śmieje co ostatnio było rzadkością. Ale się rozpisałam ale czasem braku słów objawia się ich nadmiarem:)

Barbarka pisze...

Mikołaja obchodzę już od soboty bo przy okazji są moje imieniny więc wszystkim się przypomina :)
Robisz piękne rzeczy, z przyjemnością przygarne Twoje cudeńko :)
Pozdrawiam cieplutko :)

Ludkasz pisze...

Och, ja od dziecka uwielbiam mikołajki:) Dziś budząc się rano, czekała na mnie paczuszka od Dużego Mikołajka i bilety do kina od naszych latorośli. Bardzo to miłe:)
Jutro ide do lekarza, bo mówić nie mogę, cos mnie wzięło, więc tym bardziej takie chwile na osłodę są cudowne...
Tobie także życzę wspaniałych prezentów:)

fawnn pisze...

po pierwsze - fajny pomysl - taki optymistyczny na ponury dzien ;/
po drugie - mloda (moja corenka 11 miesieczna ) dala mamusi popalic bo zabkuje i ledwo zyje
po trzecie pomarudze bo mialam sie bronic a wychodzi na to ze nie zdaze oddac mgr... ehhh :)
ale trzeba brac zycie za bary :) wiec piers do przodu glowa do gory i naprzod ;)

Milych Mikolajek :)
Pozdrawiam Gosia

fawnn@poczta.onet.pl

BogaczKa pisze...

mam nadzieję, że jeszcze się załapię na niespodziewankę?
Dziś udziergałam śliczną rudą czapeczkę Poppy :) dla mamusi w prezencie :)

ainuin1 pisze...

No to i ja się dopiszę :-)
Dziś byliśmy z Córeczką na spotkaniu, na które przyszedł Mikołaj...
Mina mojej 4-letniej Córy gdy zobaczyła Mikołaja - bezcenna!
Nawet prezent jej tak nie zainteresował i ucieszył, jak widok Mikołaja! Bez przerwy oglądam film nakręcony w opisanej chwili :-)

Pozdrawiam
Ola

ainuin1@gazeta.pl

karka00 pisze...

a moim najlepszym dzisiejszym prezentem był ten którego sobie sama kupiłam, a mianowicie torba. Jutro ruszam z nią w świat!
pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

o mnie też Mikołaj zapomniał ale nie ze złej woli , tylko dlatego że za kilka dni mam urodziny i dostaję wtedy prezent "zbiorowy" - jednak najlepszym prezentem dzisiaj było poznanie przesympatycznej kobietki Kasi - człowiek dusza - takich teraz coraz mniej ; pozdrawiam Marzena z Piotr.Tryb.

Princess i Princesa pisze...

U mnie dziś Mikołaj wpadł z wizytą i zostawił pięknie zapakowane 2 kity do wyszywania Sary Kay (moje ukochane dziewczynki w kapeluszach) A tak w ogóle to sobie dziś przypomniałam jak to kiedyś, wieki temu się czekało na Mikołaja, czasami z kanapkami i ciepłą herbatką w termosie;-). Jakie to emocje towarzyszyły sprawdzaniu, czy listy jeszcze są na balkonie czy już je Mikołaj zabrał;-) Magicznie było... uściskuję, Żania

rocktechnika pisze...

Miłą wiadomością dnia było to, iż Rodzice postanowili kupić dla mnie torbę, którą pokazywałam Mamie ostatnio na Allegro. Była dla mnie ciut za droga, dostanę ją więc pod choinkę :D
Pozdrawiam i czekam na jutro! :)

Musta pisze...

Oj. Już północ minęła, ale w sumie nie poszłam jeszcze spać, więc dzień się nie skończył :D

Ja bym chciała napisać tyle, że strasznie strasznie się cieszę, że nareszcie zebrałam się w sobie i zajęłam się tym, co po głowie od jakiegoś czasu mi chodziło :) A że rzecz to dobra, cieszy mnie to jeszcze bardziej ^^ O! Taki fajny dzień!

Pozdrawiam serdecznie :)