środa, 23 lutego 2011

król karol kupił królowej karolnie...



... kolczyki koloru koralowego. Myślę że moja wersja jest odrobinę łatwiejsza i mam nadzieję że przyjemniejsza:)
 

A na dodatek kolczyki z białym koralem  aż chciałoby się powiedzieć kolarem). Już w trakcie ich tworzenia wiedziałam, że ich nazwa musi mieć coś wspólnego z Japonią.  A wszystko przez ten maleńki daszek nad kuleczką u szczytu kolczyków. No i chyba też przez ich minimalizm :)