piątek, 6 stycznia 2012

świąteczny dzień

Mam słabość do zimowej jarzębiny. Czerwone gronka pięknie odcinają się od błękitno czarnych konarów. W takie szarawo-deszczowe dni jarzębina jest chyba najbardziej intensywnym elementem miejskiego krajobrazu, a już na pewno najbardziej interesującą częścią mojego teraźniejszego podwórka:) 

A co poza tym? Mam ostatnio wrażenie, że dni stają się znów coraz krótsze a nie odwrotnie. Brak czasu mogę jeszcze jakoś oszukać, wykraść parę chwil, ale niestety brak światła jest bezwzględny i nie mam jak robić zdjęć (co jest troszkę irytujące) Senna więc snuję się trochę po mieszkaniu w ten świąteczny dzień i co parę godzin nawadniam się kawą, chociaż przez to jaśniej raczej nie będzie. Mam  wiec, w wyniku tego wszystkiego, w planach obejrzenie jakiegoś przygodowego filmu którego akcja rozgrywa się w jakimś wyjątkowo słonecznym kraju.
Mam nadzieję, że jeżeli u Was również jest szaro i ciemno to chociaż pada puszysty śnieg (za którym nadal tęsknie;)

6 komentarzy:

mcdulka pisze...

sniegu niet
deszczowo
pieken zdjecie
od jutra ma byc slonce
buziaki
m

Detelina48 pisze...

Bardzo piękne zdjęcie.Zachwyciło mnie.

ssmagie pisze...

O tak brak światła to przekleństwo zimowej pory...

Ludkasz pisze...

U mnie szaro, buro i ponuro;)
I zimno dziś na dodatek;)

April pisze...

Szaro, buro i depresyjnie;(
Terapeutycznie stosuję Mamma Mia!, ze względu na radosny klimat filmu i słońce wylewające się z ekranu;)

anuk_pl pisze...

Dziś u nas słońce wyjrzało! Od razu lepiej się robi... :) Ale śniegu ani widu, ani słychu..