sobota, 4 lutego 2012

serce



W tym roku postanowiłam omijać walentynki szerokim łukiem. Bo chociaż idea święta jest godna pochwały to szum wokół niego już chyba niekoniecznie. A jako że ostatnio znów brak mi czasu, to w przeciwieństwie do ostatniego roku nie zamawaiałam żadnych czerwonych korali a serduszkowe motywy chciałam zostawić w spokoju. No i oczywiście nie dało się.  Pomysł na pierścień przyszedł już w trakcie robienia go. Na początku miała to być zwykła miedziana obrączka ale jakoś tak czegoś mi w nim brakowało. I ostatecznie na środku obrączki wylądowało jak najbardziej walentynkowe serduszko;)

7 komentarzy:

agagbu pisze...

Śliczne i subtelnie walentynkowe :)

artMamowanie pisze...

bardzo oryginalne

Hania pisze...

Nie takie Walentynki straszne jak je maluja;) Swietny pierscien:)

Tuome pisze...

śliczny :)

April pisze...

Walentynki w takim wydaniu są bardzo ok.;) Gorzej z tym kiczem wylewającym się ze wsząd

Aurora pisze...

Superanckie :D

Viki pisze...

No ale liczy się efekt:)