sobota, 12 maja 2012


Chciałam się dzisiaj pochwalić moimi ostatnimi tworkami czyli własnoręcznie zrobionymi pomadkami do ust :) Po przeczytaniu paru artykułów na temat naturalnych kosmetyków stwierdziłam, że to jest coś dla mnie. Zakupiłam półprodukty, paczuszka przyszła, spróbowałam coś zrobić raz czy dwa, po czym stwierdziłam jednak, że może nie koniecznie to jest to coś... Chociaż tworzenie przeróżnych mikstur i różnych specyfików jest niezwykle interesujące, no i praktyczne, dla mnie odmierzanie ważenie itp jest zmorą. Jestem niestety osoba która wszystko robi "na oko"i za nic nie mogę się tego oduczyć. Półprodukty poszły w kąt na parę miesięcy aż do dziś:) Wstałam z myślą, że odmierzanie "na oko" nie jest w końcu takie złe. A od pomadek jestem uzależniona...  Powstało 6 - mam więc chyba już zapas na następne pół roku;)

9 komentarzy:

*gooocha* pisze...

O - ciekawa sprawa takie samodzielne zrobienie pomadek :) Przyznam, że nawet nie przyszłoby mi do głowy, że można coś takiego samemu zrobić ...

agagbu pisze...

Mi lekko szczęka opadła -też nie wiedziałam

Kica pisze...

Można jak najbardziej:) Ja wpadłam na ten pomysł buszując po etsy - a raczej wpadłam na ludzi którzy takie domowe kosmetyki robią i sprzedają - i też zechciałam spróbować. Najfajniejsza rzecz w nich jest taka, że jeżeli posiada się odpowiednie olejki to można sobie zrobić nawet pomadkę o zapachu ciasteczkowym :)

agnieszka pisze...

nie slyszalam, ze mozna hehe i jak ladnie wygladaja ;p ja chyba zatrzymalam sie na etapie, ze mozna sobie mydelka robic i nawet nie pomyslalam, ze cos innego tez ;p hehe swietne sa, hehe a smakowe/pachnace ? :D

Deilephila pisze...

Ale genialna sprawa!! ja je ciągle gubię więc może podpiszemy umowę - na wynajem Twoich zdolnych raczek, abyś takie własnie pomadeczki o tysiącu zapachach dla mnie tworzyła:D
Pozdrawiam

Kica pisze...

Aga! zależy od olejków jakie masz:) Te moje są akurat o zapachu lawendy, słodkiej pomarańczy i taka mieszanka różnych zapachów wanilii bergamotki/cynamonu... Ale widziałam też pomadki o zapachu ciasta cytrynowego czy chai tea:)
Deil! hehe:) jestem chętna, chociaż nie wiem czy podołam wyzwaniu;) zrobienie szczęściu na raz było już dla mnie dużym wyzwaniem;)

Fabryka Spokoju pisze...

To może jakiś kursik? :) Ja też interesuję się kosmetyką naturalną, ale głównie pod kątem włosów, dodaję różne półprodukty kosmetyczne do odżywek bądź robię własne kosmetyki, żeby spełnić swoje marzenie o włosach idealnych ;)

Tuome pisze...

mrrau! a przyznam się, że buszując na etsy też swego czasu o tym myślałam ^^. tylko że u mnie na mysleniu się skończyło - a Twoje pomadki wyglądają rewelacyjnie :D

ainuin1 pisze...

Jesteś niesamowita - nie przyszło mi do głowy, żeby samej robić pomadki!
Mydełko - to jeszcze, ale pomadki???
Super! Jestem niesamowicie ciekawa jak się sprawdzają :-)