poniedziałek, 21 lipca 2014

malachitowe jezioro




Przez weekend udało mi się opleść w miarę sensownie malachit, który leżał na półce już od jakiegoś czasu:) Nieprzewiercone kamienie ciężej się oprawia (przynajmniej mi), ale chyba jednak się da^^ w kolejce czeka jeszcze śliczny onyks i jaspis:)
*
During the weekend i was able to finish this piece. This malachite stone was stuffed in my jewelry box from some time, but finally his time came. I need to tell that un-drilled stones are kind of more difficult to work with than drilled, but after this piece i think, it's not so bad as it looks like. Lovely onyx and jasper are waiting next to be wrapped!

1 komentarz:

Dalia Klaudia pisze...

Piękne. i piękny kolor :)