środa, 24 marca 2010

Karminowy Pocałunek

Dzisiaj następna nowość, chociaż tak naprawde nie aż tak bardzo jak się wydaje;) Kolczyki wykonałam bowiem na zamówienie, miały być podobne do wcześniejszego wzoru no i z czerwonym kamyczkiem.  Miały być także prezentem także za bardzo nie rozchwalałam ich po internecie. Później była korespondencja, później kolczyki się podobały bardzo a na samym końcu Pan sie rozmyślił. Otwarcie więc przyznam, że wolę gdy ludzie są osobami zdecydowanymi;) Biżutki w każdym razie znów są w obiegu - i chociaż są w miarę prostę, a ostatnio kręcę i wywijam różne dziwne rzeczy to muszę przyznać, że od czasu do czasu zrobienie czegoś bardziej "normalnego" jest odprężające. Z drugiej strony -  mam juz w głowie przeróżne pomysły na szalone i wielgachne kolczyki :D Tylko narazie czasu brak, i motywacji. Tak pięknie za oknem, cieplutko, i aż się chce wyjśc na spacer zamiast siedzieć w mieszkaniu. Także kto wie... ;) narazie okno szeroko otwarte, kolczyki czekają, no i masa  obowiązków także:) W każdym razie wiosna przyszła i bardzo się z tego cieszę, ot co:)

2 komentarze:

Ewa pisze...

Proste? hehe. przekonałam się jakie "proste" jest zrobienie takich równych wywijasów..masakra. :)
Kolczyki piękne, szkoda że się Pan rozmyślił...niech żałuje. :)
A Ty zabieraj druty i na słońce idź tworzyć :) bo faktycznie siedzenie w mieszkaniu w taką pogodę to niefajne jest. :)

Anna pisze...

Taaaa proste... ;) Urocze są! Ja też mam mnóstwo pomysłów na różne rzeczy, ale z jednej strony słońce kusi, a z drugiej mnóstwo zajęć na uczelni... :-/