piątek, 15 października 2010

radosna twórczość




Muszę się przyznać, że czasami zapominam co to radosna twórczość, i dlaczego w ogóle zaczęłam tworzyć. Chciałabym ciągle się rozwijać, tworzyć coraz lepsze rzeczy, piękniejsze, bardziej dopracowane. Chciałabym próbować nowych rzeczy, a co za tym idzie tworzyć coś bardziej skomplikowanego, nowego, czego tak naprawdę jeszcze nie umiem ^^  A co za tym idzie stresuje się, gdy nie wychodzi, staram się bardziej i bardziej, i zamiast tworzyć prostu z serca czasami czuje że bardziej pracuje niż tworzę.  Czasami to dobrze, nagiąć granicę by sięgnąć po coś co jeszcze nie było w naszym zasięgu. Jednak nie wolno przesadzać.

Tworzenie biżu, jest dla mnie pewnym pokrętnym sposobem wyrażania siebie. Tego co we mnie jest. Tworzę przecież z siebie. Bo widzę, czuję, zachwycam się:)Jest to pewnego rodzaju dzielenie się cząstką mnie z Wami. Może dla tego bardzo personalnie odbieram uwagi co do tworzonych przeze mnie rzeczy (ale tylko wtedy kiedy się nie pilnuje;). Bo to tak naprawdę cząstka świata ukształtowana przeze mnie. Może i jest troszkę krzywa, nierówna, ale dlatego że jestem taka jaka jestem:) Czasami nieuważna, chaotyczna, łatwo się rozpraszająca. Jeżeli coś się podoba, to dlatego, że świat widzę w takich a nie innych kolorach. W starych miedziano-brązowych barwach, zakurzonych książkach i wirujących złoto brunatnych liściach klonu.
Ale, po troszkę osobistych wynurzeniach, chciałabym podziękować wszystkim odwiedzającym, i tym którym się podoba, i tym którym nie wszystko się podoba, oraz tym którym nic się nie podoba, ale i tak przychodzą i oglądają:) Bo tak naprawdę tworzę dlatego, żeby dzielić się z Wami:)

A więc dzisiaj zdjęcia "robocze", z mojej dzisiejszej całkowicie radosnej twórczości. Przy dźwiękach Mary J. potworzyłam sobie troszkę, tak od siebie. A więc bez wspaniałości, ale tworzone z radością, w totalnym chaosie na 20 cm kw, co mam nadzieję, udowadnia że jak się chce znaleźć czas i miejsce to się potrafi;) Zdjęcia już gotowych biżutków ukażą się pewnie za jakiś czas:)

Miłego, ciepłego i słonecznego weekendu Wam życzę:) :*


10 komentarzy:

Weroniko pisze...

Widzę, że i na Twoim stanowisku pracy/twórczości znalazł się biedny komputer i jego klawiatura, która wyłapuje wszelkie koraliki, obierki z ołówków etc. i oczywiście kubek :)
Pozdrawiam i życzę dużo wytworów płynących z radości.

Szara pisze...

Ehhh u mnie na biurku nawet tyle miejsca nie ma :P Dlatego pewnie tak ciężko się zabrać za biżu gdy te wszystkie drobnice uciekają gdzie chcą i włażą we wszystkie zakamarki, gdy tylko przyuważają, że ciężko mi to wszystko ogarnąć :D
Piękną biżuterię tworzysz, a skoro jest odzwierciedleniem Ciebie, to musisz mieć także piękną duszę :)
Dobrze, że postrzegasz świat tak a nie inaczej. Taki sposób bardzo mi się podoba :)
Pozdrawiam

asieja pisze...

bardzo lubię
taką radośc
i taką twórczośc

Pappu pisze...

moje biurko tak wyglada, a wczoraj kuchnia niestety ;)
buziaki :*

Wilczex pisze...

Dziewczyno, jaki chaos? Ja tak mam jak posprzątam!

asjah pisze...

Na tych zdjęciach wszystko wygląda tak zwyczajnie i znajomo. A potem oglądam efekty i szczęka mi z wrażenia opada ;-)

Aditu pisze...

He he u mnie też często bywa tak że za dużo od sienie wymagam, w sumie po części z tego powodu już nie rysuje tak jak kiedyś >< Ale widzę że u Ciebie idzie to znacznie lepiej. Moim zdaniem w pracach widać zaangażowanie i rozwój zarówno techniczny jak i estetyczny :D Z resztą jak dla mnie to już doszłaś do perfekcji :D

ROMA pisze...

Ten niedosyt o którym piszesz trapi każdego,kto tworzy i prezentuje publicznie swoje prace - nie jest to nic osobliwego! Wątpliwości i chęć dążenia do lepszych efektów to przejaw zdrowych ambicji. Moja diagnoza brzmi: rób dalej! Bardzo ładnie Ci to wychodzi. Nikt nie lubi być oceniany i w związku z tym obawy, o których piszesz są naturalne i uzasadnione. Dlatego każdy komentarz pozostawiony na blogu przez odwiedzających ma dla nas wielkie znaczenie ponieważ podbudowuje naszą samoocenę i potwierdza celowość naszych działań. Ooooooooo nawymądrzała się baba OKROPAŚNIE! Po prostu bardzo mi się podoba Twoja biżuteria - i już!

malla pisze...

Ty wiesz jak i ja lubię te kolory miedziane i ten materiał tak niedoceniany w świecie biżu ;] plastyczny magiczny i o tysiąckroć cieplejszy od srebra czy tytanu. Miedź jest ciągle żywa, energetyczna.... jak ja lubię gdy mam drutu pod dostatkiem i nikt mi nie mówi że mam posprzątać swój stragan ;) dopiero w takim twórczym bałaganie potrafię się odnaleźć ;D Pięknie tworzysz, nie przestawaj

Nurrgula pisze...

Za każdym razem sobie powtarzam, że zrobię sobie kącik do robienia biżu, że będę tam miała porządek, że wszystko będzie miałos woje miejsce, nawet najmniejszy apatycik świata..... i oczywiście znów ląduję przy biurku, z mychą, klawiaturą, stertą gazet, kotami i wszystkim co tylko da radę na blat wejść...
Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak tworzę. :)