poniedziałek, 6 września 2010

celtycka jabłoń

Przełamałam moja niechęć do robienia czegokolwiek i sfotografowałam moje ostatnie tworki. Dzisiaj niewielki wisiorek. Powstał znów, jakby sam z siebie. Początkowo miał to być niewielki element który chciałam przywiesić do dużego labradorytu niewielkiej urody, który kiedyś nieopatrznie kupiłam. W połowie pracy zorientowałam się, że spod moich rąk wychodzi drzewo. Labradoryt znowu poszedł w odstawkę, a wisienką na torcie były kropelki jadeitu, które zastąpiły zielone owoce. A czemu celtycka? marzyło mi się ostatnio, żeby stworzyć coś co miałoby jakieś znaczenie. Nie tylko coś ładnego, albo coś co reprezentowałoby jakąś myśl. Jak zawsze przydatna wikiepedia przyszło mi z pomocą:) Ponoć w celtyckiej mitologi jabłoń miała dawać schronienie duszom zmarłych. Owoce jabłoni miała dawać nieśmiertelność i wieczna młodość, podobnie jak w greckim sadzie Hesperydy...
Z drugiej strony, może ktoś uwielbia zajadać się soczystymi jabłkami, może pod pięknie rozkwitniętą jabłonią pierwszy raz się pocałował, może smak zielonych jabłek przypomina komuś słodką i nostalgiczną jesień. Może... ;) Może wam kojarzą się z czymś jabłonie? ;)Dzięki więc, że tu zaglądacie, cudownie czyta mi się wasze komentarze:)Dzięki za wsparcie i za to, że jesteście:)