Pogoda dzisiaj w kratkę, i muszę się cicho przyznać, że nawet mi się to podoba. Nie ma tłumów w parku, deszcz od czasu do czasu stuka w parapet okna, dzięki czemu powietrze jest przyjemnie chłodne (niestety nie jestem typem lubiącym nadmierne ciepło;), a co najważniejsze zieleń w parku zrobiła się wyjątkowo intensywna. Nie wspominając już o maleńkich kaczuszkach i kurkach wodnych (!) pływających po dzielnicowym stawie;). Tymczasem w parku przyjemna cisza i bujna zieleń w wielu odcieniach, czyli jest tak jak lubię najbardziej...
*** z serii jak się odstresować przed sesją i nie myśleć o magisterce w rozsypce***

