Pogoda dzisiaj w kratkę, i muszę się cicho przyznać, że nawet mi się to podoba. Nie ma tłumów w parku, deszcz od czasu do czasu stuka w parapet okna, dzięki czemu powietrze jest przyjemnie chłodne (niestety nie jestem typem lubiącym nadmierne ciepło;), a co najważniejsze zieleń w parku zrobiła się wyjątkowo intensywna. Nie wspominając już o maleńkich kaczuszkach i kurkach wodnych (!) pływających po dzielnicowym stawie;). Tymczasem w parku przyjemna cisza i bujna zieleń w wielu odcieniach, czyli jest tak jak lubię najbardziej...
*** z serii jak się odstresować przed sesją i nie myśleć o magisterce w rozsypce***
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą park. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą park. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 czerwca 2011
sobota, 28 maja 2011
:(
Mały poobiedni relaks w przydomowym parku z książką i równie poobiednią przekąską, który urządziłam sobie chyba przedwczoraj ;) Teraz są dla mnie tylko miłym wspomnieniem bo za oknem pada a mnie boli ząb! Mam cichą nadzieję, że to nie przez te ciasteczka, i że sam przestanie boleć...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



