środa, 1 lutego 2012

jane...


Jakiś  czas temu w kinach ukazała się nowa ekranizacja Jane Eyre, a jako że to jedna z moich ulubionych książek po prostu musiałam ją obejrzeć. Oczywiście jako osoba która przeczytała książkę naprawdę wiele razy pewne rzeczy mi się podobały, inne troszkę mniej, koniec końców film mi się podobał, jednak nie o filmie chciałam pisać (kto będzie chciał ten obejrzy), a o muzyce:). Niedawno też zaopatrzyłam się w ścieżkę dźwiękową z filmu i tu przyznam wpadłam po uszy. Mam słabość do smętnych surowych melodii a ta muzyka wpasowała się idealnie w moje gusta;) Słucham więc jej na około, a co za tym idzie ostatnio biżuteria którą tworze jest bardzo w stylu "jane eyre". Troszkę ponura, surowa, z odrobiną mszystej zieleni rodem z angielskich wrzosowisk.




8 komentarzy:

Nurrgula pisze...

Jane Eyre jest niesamowitą inspiracją... zarówno film, jak i książka. Piękny naszyjnik Ci z tego surowego klimatu i mchu wyszedł. :)

darakw pisze...

Też uwielbiam tę książkę! Filmu nie widziałam i za bardzo tym się nie przejmuję, bo filmy po książkach zwykle mnie rozczarowują. Mam chyba inną wyobraźnie, niż większość scenarzystów i reżyserów :) Ale jeśli kiedyś będzie leciał w telewizji, to raczej obejrzę.

mcdulka pisze...

piekniscie
ksiazki nie czytalam filmu nie widzialam, cos widze ze duzo mnie czeka do nadrobienia :)
buziole

Hania pisze...

Ja tez przyznaje sie bez bicia,ze nie czytalam,nie widzialam:) A wisior jest cudny! Ja tam lubie takie wrzosowe,ponure klimaty w bizuterii.

Kashmi pisze...

Po przeczytaniu Twojego posta coś mi się wydaje, że film obejrzę (o ile uda mi się go wypożyczyć), a jak nie dam rady go skądś skombinować, to książkę na pewno przeczytam ;-) Zachwycam się naszyjnikiem, bo strasznie mi się podoba ta "surowość" i skromniutka oprawa kamienia. PS: im częściej widzę biżuterię wykonaną z ciemniejszego drutu, tym bardziej jestem zauroczona! :-D

Lili pisze...

ja cię.... cudowne ci wyszły w klimacie ... dla mnie najlepsze z tego gatunku są "wichrowe wzgórza" ale Jane też jest fajna:)

Tuome pisze...

ja też się bez bicia przyznają, że mnie jakoś przyjemność lektury tej książki do tej pory ominęła... już wiem, co stoi następne w kolejce :)

piękny naszyjnik :)

Deilephila pisze...

Mogę tylko "wzdychnąc" głęboko, bo cudny!!
Pozdrawiam