czwartek, 28 października 2010

nie lubię czwartków




a poza tym mam słabość do kluczy:) Gdybym mogła miałabym własną kolekcję dziwnych, starych i pięknych kluczy. Takimi z duszą. Które otwierają wszystkie drzwi.
Dzisiaj moja wersja kluczyka - wisiorka:) Leżał sobie na półeczce już parę dni, czekając na fotki. A jako, że mam dzisiaj dzień wypełniony po brzegi to stwierdziłam teraz albo nigdy. W każdym razie spodobało mi się robienie kluczyków i mam nadzieję, że wytworzę ich dużo więcej. A teraz trzeba ruszać na uczelnie...

8 komentarzy:

Zdolność-tworzenia pisze...

Taki klucz to chyba otwiera drzwi do sezamu. Fenomenalny pomysł i wykonanie.

anna kowal pisze...

a dla mnie to magiczna różdżka :):) do krainy wiecznej wiosny i pogody ducha :):)

Tuome pisze...

przecudowny. popieram zdecydowanie plan na większą ilość :)

Ewa pisze...

Cudny jest. Taki tajemniczy z tymi zawijaskami-labiryntami. Tak mi się skojarzyło. I do tego jest z zielenią. Cudo.

free-soul pisze...

Gdyby taki klucz wpadł w moje ręce, na pewno z ciekawością szukałabym drzwi.Byłabym pewna ,że tak piękny klucz otwiera niezwykłe drzwi do niezwykłego świata.

Ludkasz pisze...

cudny jest!!!

KRÓFKAEM pisze...

piękny, zmysłowy, misternie przygotowany, taki tajemniczy klicz z duszą :)

kasi3nka pisze...

Ten klucz JEST magiczny. Cudny :)