poniedziałek, 4 października 2010

sowia rodzinka plus










Do rodziny dołączył ostatnio duży śnieżnobiały puchacz oraz niewielka błękitna sówka. Tak jakoś je polubiłam w pewien przekorny sposób. Brakuje mi bowiem ostatnio weny, powtarzam się, powtarzam wzory, szukam. 
Chciałam Wam także bardzo podziękować za wszystkie komentarze.  Cieszy mnie to, że może kogoś ta biżuteria zainspiruje, może komuś po prostu się podoba:) Chodziłabym dumna jak paw, gdybym tylko nie czuła ostatnio tej ciągłej powtarzalności;) A żeby spróbować się z niej otrząsnąć, stworzyłam kotka o czekoladowym sercu. Jest niesforny jak wszystkie moje miedzianozłote zwierzątka, i chyba dlatego pałam do nich jakąś taką sympatią.  Po głowie chodzi mi koliber, ale jak na razie czeka cierpliwie na przypływ brakującej weny:) Buziaki w ten słoneczny dzień i .. kotek;)