sobota, 17 września 2011

blue



 Tak na szybciutko chciałam się pochwalić moim nowym "ćwiczebnym" pudełeczkiem. Jakiś czas temu dostałam na urodziny nowy palnik, który okazał się czymś więcej;) Jedną z jego funkcji jest możliwość wypalania w drewnie, jednak przyznam szczerze  że nie jest to tak bardzo proste jak się na początku wydawało.  Ta wersja pudełeczka to bodajże trzecia, było dużo szlifowania, przerabiania, nie wspominając już o tym że na początku pudełko było brązowe. Dziura w wieczku początkowo nie była w planie, ale tego co tam było nie dało się już w żadnym razie zatuszować, więc trzeba było wyciąć(tzn. wypalić;) Ale w końcu jakoś się udało, może nie idealnie, ale chyba mi się pododba;) Tymbardziej że pudełeczek na różne drobne drobnostki nigdy za wiele...  W planie mam następne!;)
Chciałam Wam jeszcze podziękować że komentarze pod postem :) Te pochlebne i te motywacyjne:) Naprawdę ogromnie miło mi się je czyta, nie wspominając już że są niezaprzeczalnym dowodem że ktoś tu nadal/jeszcze zagląda:) dzięki serdeczne za nie, i za to że jesteście:*

14 komentarzy:

ystin pisze...

pudełeczko wyglada wspaniale i bardzo profesjonalnie- a dziura... jakby tam była od zawsze....:-))

Kate pisze...

Pudełko świetne. Podoba mi się motyw drzewek [o ile dobrze zauważyłam ;p]
pozdrawiam kateandhandmade.blogspot.com

Aicena pisze...

śliczna szkatułka

Dorotka pisze...

nawet bym nie pomyślała, że ten otwór na górze wyszedł przypadkiem. świetne pudełko, ma takie 'starociowy' klimat, i jeszcze ten kolor!

Tuome pisze...

też bym nie powiedziała, że ten otwór nie był tam od początku :) świetne pudełeczko, drzewka na pokrywce szczególnie mi się podobają :)
btw. pudełeczko malowane przed czy po wypalaniu? :)

Mania pisze...

Sama to wypalałaś? Wow, super! świetnie wygląda a dziura ułatwi wrzucanie drobnostek :)

Ludkasz pisze...

mnie też sie podoba:)

rocktechnika pisze...

Niesamowite jest to pudełko! :)

alveaenerle pisze...

Super pudełeczko! I dziura w wieczku pasuje, jak ulał!

Kica pisze...

Cieszę się bardzo że się podoba:) Mam w planie następne:):):)

A wypalałam już po pomalowaniu, odwrotnie można niestety pomalować wypalone miejsca i prawie nic nie widać;)

Kasia pisze...

no to prawda, jeśli chcesz malować wypalone pudełko to Twoja praca pójdzie na marne, co innego, jeśli chcesz coś zatuszować ;)
ciekawam wyglądu tejże wypalarki /czy jak ów przyrząd nazwać/. Jak na początki to naprawdę bardzo ładnie :) masz do wypalareczki jakieś nakładki, wzorki?
Przy wypalaniu mnie najbardziej frustruje to, że drewno to spalone osadza się na końcówce i trzeba to czyścić :) a no i dymek w oczach ;D

Kasia pisze...

jeszcze mnie coś do łepka wpadło ;D
zamiast farb pobaw się bejcami ;)

Kica pisze...

Kasiu!:D dzięki śliczne za podpowiedzi, nigdy by mi nie przyszło do głowy, że są nakładki i wzorki! oj i ten dym w oczy szczypie mnie okropnie;) A do wypalania mam palnik gazowy i końcówką specjalną do wypalania;) Dzięki jeszcze raz śliczne za rady:):):)

Naru pisze...

pudełko wygląda bajkowo i wszystko w nim wygląda na zamierzone włącznie z dziurą w wieczku ;)