wtorek, 3 sierpnia 2010

młotkiem po raz drugi i trzeci


Następne próby młotkowania;) troszeczkę powolutku, bez szalństwa, próbuje czegoś nowgo, czasem się udaje, a czasem zaliczam spektakularna porażkę. Zdarza się, trzeba iśc dalej. Tym czasem tworząc biżuterię coraz cieżęj wymyślić mi do niej nazwy. Są to przecież nowe przedmioty, z jeszcze nie zapisaną historią. Jedyne co mogę o nich opowiedzieć, to z jakim zamysłem zostały stworzone, w jakim nastroju , mogę stworzyc ich historię do przodu, to jednak nie jest łatwe. Wiszą więc czasami w czasoprzestrzeni i czekają by ktoś przygarnął je, by stały się czyimiś ulubionymi kolczykami, by pasowały do nowej sukienki czy do koloru oczu. By oddawały nie tyle swoje piekno co charakter, osobowośc noszącej je osoby. Wiem na pewno, że wlewam w swoje prace pewną osobistą krople. Jestem ich początkiem, w niektórych przypadkach pewnie tez i końcem. Nie ma więc dla mnie więkeszej radości niż świadomość, że historia czegoś stworzonego przeze mnie będzie miała dalszy bieg, że komuś coś sie spodoba, i ich historia będzie mogła trwać dalej i dalej.
Pewnie takie spojrzenie na przedmioty wytworzylo sie poprzez to co studiuje ( archeologię:) Odnajduję przedmiot, zapomniane, pogrzebane na wieki i staram się odkryć ich historię. Czasami jest to trudniejsze, czasami łatwiejsze. Czasami natomiast niemożliwe.
Może pisanie historii do przodu jest pewnym antidotum na to co zostało zapomniane na wieki? Kto wiem;) W każdym razie się rozpisałam. Na urlopie wypoczęłam połowicznie, bo musiałam pracować 9 godzin dziennie w palącym słońcu, ale i tak było ciekawie;] Następny wypad mam nadzieję, będzie już bardziej wakacyjno urlopowy, więc jeżeli ktoś na urlopie właśnie siedzi i czyta co zapisałam, to życzę duużo słońca ale bez upałów:]

7 komentarzy:

Ania pisze...

Te pierwsze są niesamowite! Ależ piękne! Te drugie też oczywiście. Uwielbiam Twoje kolczyki.

Ania pisze...

Ja już wolałam jak były upały. Ja już tydzień jestem na urlopie i już tydzień leje. Mój wypad pod namiot chyba nie wypali w tym roku :(

hania pisze...

Krecioly rewelacyjne!

Ewa pisze...

Super są te spiralki młotkowane. :)
Też chciałam w zamierzchłych czasach studiować archeologię a skończyłam na...ekonomii.. hmm ;)
Fajnie że wróciłaś...będą nowości ;D

patrycja magdalena pisze...

Jejku, robisz naprawdę piękne pierścionki jak i kolczyki. : )

Szara pisze...

Wspaniale cuda powstaja :)

ainuin1 pisze...

Spiralki są zachwycające!