Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perełki szklane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perełki szklane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 grudnia 2010

moje ulubione zielenie



Tak to czasami jest, że wszystko ma swoje miejsce i czas. Parę razy już o tym pisałam, że zadziwia mnie to, że czasami po prostu przychodzi na coś pora. Że wcześniej się nie dało, nie wychodziło, nie było możliwości aż nagle wszystko poszło szybko łatwo i przyjemnie. Widzę to na pewno w moich tworach:) Czasami coś stworze i nie jest takie do końca jak bym chciała, ale zostaje bo tragicznie też nie jest. Aż pewnego dnia okazało się że przy jakiejś innej okazji (w tym wypadku potrzebny był mi łańcuszek)przypominam sobie o  tym starym tworze i go przekształcam. To tak jakby jego czas dobiegł końca i nastał czas na coś nowego innego. Trochę to dla mnie zabawne, że widzę takie rzeczy w biżu. Jeżeli chociaż byłabym uważnym obserwatorem świata i otoczenia i wysnuła takie wnioski z wnikliwej obserwacji! Mam jednak nadzieję, że na wszystkie moje niedokończone sprawy też przyjdzie czas, żeby się zakończyły i dały "miejsce" nowemu. Ależ filozoficznie mi się zrobiło;) Wcześniej bransoleta wyglądał w każdym razie tak:

poniedziałek, 10 maja 2010

elfi wisior


Jednej z moich pierwszych, w pełni ukończonych naszyjników, a będąc bardziej dokładną - to drugi:) Może nie wyszedł idealnie, i nadal szukam odpowiednich proporcji, i pomysłów - jednak motyw liścia zawsze chyba pozostanie jednym z moich ulubionych. Niestety w miedzi nie wychodzi on tak idealnie jak bym chciała, nadal więc szukam nowych pomysłów jak ulepszyć ten motyw;)

niedziela, 21 marca 2010

Blady Świt


 

 Przetrząsając moje archiwum kolczykowe natknęłam się na takie oto. Takie perełki zawsze kojarzą mi się z damami ubranymi w gorsety i bufiaste suknie. Nie przepadam za bladym błękitem, ale jednak jest. Mam nadzieję, że jakoś wkomponował się w miedzianą otoczkę.
Poza tym wiosna już nadeszła. Przeglądając przeróżne blogi nie da sie tego nie zauważyć:) Sama mam parę wiosennych postów, tym bardziej dzisiaj najchętniej wrzuciłabym tu zdjęcia rozwitających pąków drzew i krzewów oraz krokusów i przebiśniegów. Niestety za oknem szaro i pada. Jednak jest już ciepło, można otworzyć szeroko okno i wdychać ciepłe wilgotne powietrze,  z ulotną nutą spalin (jak to w mieście;) Czekam z niecierpliwością aż rozkwitną bzy i magnolie:)

sobota, 6 lutego 2010

Pełnia lata


Dzisiaj od takie maleństwa. Zrobione w sumie dla odstresowania się, bo sesja, bo gardło boli itd... ;) Może szczytem piękna nie są, ale miło jest czasami oderwać sie od całek bieganiny i skupić się tylko na jednej rzeczy. Pozatym stwierdziłam, że ta głęboka zieleń przypomina mi lato. Niewielka odwilż za oknem - także mam nadzieję nieuchronnie przyblizają się cieplejsze dni. Ach no i jeszcze wyróżnienia. Teraz mniej oficjalnie niz w poprzedniej notce. Strasznie mi miło, że je dostałam :)

poniedziałek, 1 lutego 2010

Leśne

Kolczyki wykonane na zamówienie - na wzór "królowej lasu". Wyszły jak dla mnie duze i orientalne, najbardziej chyba zadowolona jestem ze zdjęcia - nie wiem czemu ma takie zimne kolory przez co moim zdaniem kolczyki wyglądaja ciekawiej. Przeróbek jest niewiele - ale jednak jakies są więc pokazuje. Na swobodna twórczość niestety nie mam czasu.
Co do miedzi :) szczerze mówiąc chyba wolę z niej tworzyć - ale z prostej przyczyny że jest chyba łatwiejsza (dłużej w niej tworze?) a lenistwo jest cechą która bardzo mocno się we mnie zakorzeniła :) No i miedź chyba bardziej oryginalna - na szczęście nie widzialam wielu kolczyków robionych z tego materiału. Powoli przymierzam się do mosiądzu, ahh ale to jeszcze sfera planów...

sobota, 30 stycznia 2010

wierzbowe liście

 

Tym razem zielono. Szklane perełki i oksydowana miedź. No i kształtem troszkę przypominają mi wierzbowe liście :)

środa, 6 stycznia 2010

Wiśniowy Sorbet (?!)



Chciałam dodać te kolczyki (zrobione już baaardzo dawno temu), bo kojarzyły mi się z tym, że czerwień, taka głęboka też może dobrze wyglądać z miedzią. Po odświeżeniu sobie pamięci muszę przyznać, że zieleń dużo lepiej do tego materiału pasuje ;). Jako, że to także mój ulubiony kolor mogę wręcz obiecać, że będzie jej więcej. Jest także inna przyczyna - kiedyś natrafiłam na perełki w dobrej cenie, i nie wahając się ani chwili kupiłam większą ilość. Nowości ukażą się pewnie jednak w odleglejszej przyszłości, bo idzie sesja i cierpię na permanentny brak czasu. W najbliższym czasie będzie więc trochę staroci, mam jednak nadzieję że troszkę czasu na twórczość swoją swobodną znajdę:)

wtorek, 5 stycznia 2010

Ażurowe


Nastąpił powrót do zielonych perełek - tym razem lekki miks, i oczywiście oksydowana miedź. Pozatym to pierwsz kolczyki które wykonałam w tym roku !:) Powoli myślę także nad zorganizaowaniem jakiegoś candy :) Nie powiem spodobała mi się ta zabawa chociaz jeszcze nic nie wygrałam. Wydaje mi się, że miło by było więc zrobic coś takiego u siebie. Ale to narazie sfera planów ... :)

sobota, 2 stycznia 2010

Królowa Lasu


No i zaczął sie Nowy Rok. Jak narazie wrzucam jednak stare prace. Tym razem oksydowana miedź, i zielone szklane perełki. I przyznam się, że nazwe podpatrzyłam od kolczyków gdzies kiedys napotkanych w sieci. Tylko nazwę ;)