Zima wróciła^^
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 22 lutego 2018
wtorek, 22 listopada 2016
in search of winter...
source: CLICK
Tęsknie za białym grudniem. Mam wrażenie że od paru lat grudzień jest wyjątkowo ciepły a święta zielone. I chociaż nie ma jeszcze oficjalnie zimy ani grudnia, a śniegu w tym sezonie było tyle co kot napłakał, to chyba warto mieć odrobinę nadziei na śnieżne święta?
*
I miss white Decembers. I have the impression that for last few years we've had warm and green Christmas. I know that it's still November and there are few weeks left to the "real" winter but I guess you can already have hope for snowy holidays?:)
poniedziałek, 21 listopada 2016
Zimowy Giveaway!!!
Oficjalnie zimy jeszcze nie ma, ale pierwszy śnieg spadł już jakiś czas temu i chociaż szybko się stopił to myślę, że i tak jest do dobry powód żeby zorganizować następną rozdawajkę. Do wygrania naszyjnik na zdjęciu. Zasady, jak zwykle:)
1. komentarz pod postem:)
2. Umieścić zdjęcie z linkiem do zabawy na swoim blogu, najlepiej w pasku bocznym/ lub napisać o zabawie post/ lub umieścić info o blogu na facebooku/insta/itp (wtedy proszę o linka żebym mogła polubić:) (osoby nie posiadające bloga itp. mogą napisać tylko komentarz)
3. Obserwować bloga (jak wyżej;)
4. powrócić na bloga 18 grudnia, na wyniki:)
... i to chyba wszystko:) Zapraszam serdecznie do zabawy!
***
Winter start in few weeks but it snowed already (some time ago and snow melted rather quickly, but still it's a good reason to organize another giveaway...!:)
If you want to wint this necklace you must:
1.write a comment under this post
2. Post a blog post or a photo with a link to the giveaway on your blog/facebook/or other social media. (for those who have a blog:)
3. Follow my blog (for those who have a blog:)
4. Return on 18th December to see if you win:)
... and that's all:) Giveaway is worldwide open!
sobota, 7 listopada 2015
wtorek, 31 stycznia 2012
zima
Widząc taką temperaturę za oknem aż strach wychodzić z domu, chociaż słońce świeci a niebo jest bezchmurne. Chciało by się powiedzieć, że wreszcie zima zawitała do Wrocławia, jednak śniegu ani widu ani słychu, chociaż przyznam, że widziałam wczoraj lód na Odrze;)
środa, 21 grudnia 2011
zima!:)
Jest!:) długo przeze mnie wyczekiwany! przyznam że już straciłam nadzieję, że zobaczę go jeszcze w tym roku, a tu dzisiejszego poranka taka niespodzianka. Wyglądam za okno a tam biało (może niezupełnie jak widać na załączonym zdjęciu ale i tak od wczoraj nastąpiła znaczna poprawa jeżeli chodzi o stan zaśnieżenia;). Śnieg sypie więc sobie radośnie, raz delikatnie i spokojnie, a raz zacina, ale sypie i nie przestaje. Ogólnie więc wpadłam w stan euforii, cieszę sie jak małe dziecko, i mam nadzieję, że będzie sypał i sypał (ale nie aż tak bardzo, żebym jeszcze dojechała do domu na święta;)
środa, 23 listopada 2011
petite
Ostatnio znów wkręciłam się w robienie pierścionków z serii "petite" zwanych przeze mnie petitkami;) Mam jeszcze troszkę w planach, tak jak i zakupienie sobie petitkowych lubisiów (chyba wszyscy znają reklamę "petitki lubisie, to wspaniałe misie" albo jakoś tak;), których w każdym razie nigdy nie jadłam. Od taka dziwna zachcianka, ale przyznam, że im ciemniej i zimniej się robi, tym bardziej mam ochotę na jedzenie aromatycznych/dziwnych/nowych dla mnie słodkości, i picie herbat we wszystkich możliwych smakach.
sobota, 19 listopada 2011
środa, 2 listopada 2011
zimowe wiśnie
Jak już pisałam, czas przestawić się na jakiś okres na czas wieczorny, a co za tym idzie zimowy. I tak to jakoś wyszło że wszystko ostatnio zaczyna mi się kojarzyć z zimą (oczywiście cały wszechświat mi w tym dopomaga). Ciemno i chłodno za oknem, w moich ulubionych kawiarniach pojawiły się już zimowo świąteczne smaki kawowe, do szczęścia brakuje tylko śniegu:) Nie wspomnę już o tym, że mam ochotę zmienić szablon bloga na śnieżno biały...
Ale powracając do najważniejszego tematu, czyli biżu. Kolczyki powyżej zrobiłam już jakiś czas temu, po czym gdy je dzisiaj znalazła, szukając co by tu pokazać na blogu jakoś tak skojarzyły mi się z zimową baśniową wiśnią. Taką intensywnie czerwoną, otoczoną białym puchowym śniegiem. Słodkawo-gorzką:) I nawet jeżeli wyimaginowana wiśnia nie istnieje, to muszę przyznać, że wieczorową porą, kiedy w pokoju palą mi się tylko małe lampki i magnoliowe świeczki, takie obrazu nachodzą mnie wyjątkowo łatwo;)
sobota, 29 stycznia 2011
żonkile
Oficjalnie przestaje tęsknić za wiosną, ponieważ już zawitała na moim parapecie. To naprawdę miłe -
wieczorem nic jeszcze nie wskazywało na to, że na nad ranem zastanę prawie że naręcze kwiatów na swoim parapecie (tylko parapet trochę za mały na wielką donicę) Kiedy zakwitną hiacynty na pewno dam Wam znać;)
A tym czasem za oknem znowu pruszy. Uwielbiam taki świeży bialutki śnieg. Kiedy skrzypi pod stopami, skrzy się w promieniach światła, upiększa czarne konary drzew. Dlatego postanowiłam się cieszyć z tej końcówki zimy, na wiosnę przyjdzie jeszcze pora:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















