Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wirewrapping. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wirewrapping. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 grudnia 2018

po prostu biżu



Święta już blisko, mi natomiast daleko  do świątecznych biżutów. W tamtym roku nawet próbowałam zrobić coś bardziej zimowego. Jakąś choinkę czy śnieżynkę. W tym roku odpuściłam i może troszkę tylko przez jakiś czas skupiłam się na zimnych/zimowych kolorach (ale tak naprawdę, to szybko mi przeszło). Najlepiej się czuję chyba w jesiennych barwach. A więc, chociaż święta są blisko, to mam dzisiaj do pokazania naszyjnik z kwarcem. Kamień sam w sobie jest piękny, natomiast dosyć niespotykanym problemem był dla mnie fakt, że jest przeźroczysty (mniej lub bardziej), więc musiałam naprawdę uważać jak będzie wyglądał tył naszyjnika. Wspaniały nie jest, od razu przyznam, ale ostatecznie cieszę się z tego jak wyszedł.
Tym czasem im bliżej świąt tym zawsze mniej jakoś czuje ten nastrój. Może ze śniegiem przyjdzie poprawa;)

piątek, 28 września 2018

special orders


Zamówienia specjalne są naprawdę dla mnie specjalne. Bo nigdy tak do końca nie wiem, czy biżu się spodoba. Czy ma być właśnie takie a nie troszeczkę inne. Zazwyczaj wszystko kończy się dobrze, pierścionek czy inne biżu trafia do nowej właścicielki czy nowego domu, ale pamiętam też takie sytuacje gdzie przez ocean przeszło parę paczek z paroma wersjami bo zawsze coś nie do końca pasowało, i kiedy już myślałam, że się udało, że się podoba, przyszła paczka zwrotna...
Pierścionek powyżej trafił do pewnej cudownej i inspirującej Pani i chociaż jeszcze chyba nie został dostarczony, to wiem, że chyba zwrotu nie będzie w tym przypadku:)
***
Special orders are really special for me. There is always this uncertainty. I'm never sure if what I've made will appeal to the new owner.  I remember situation when I exchanged few parcels over the ocean and after all i got the jewelry back. Anyhow I do hope that very lovely and inspiring new owner of this ring will be really happy with it:)

wtorek, 18 września 2018

memory...




Przyznam szczerze że te złote patyczki nie cieszą się popularnością, kombinuje na różne sposoby jak je użyć i zastanawiam się czemu nie mają powodzenia. Mnie przyciągają pięknym złocistym kolorem i naturalnością. No i są jednak takie troszkę inne.

Czasami zastanawiam się kto będzie nosił biżu, które zrobiłam. Czy w ogóle będzie noszone, czy raczej będzie leżeć w półce, zapomniane. Osobiście mam biżuty które zrobiłam, które utkwiły mi w pamięci. Pamiętam je, może nawet myślę o zrobieniu podobnych. Niektóre jednak samoistnie jakoś przepadły w odmętach mojej pamięci

***

I have to admit that those golden stick beads are not popular. I try to make something nice from them, and I wonder why they don't attract more love. I adore them from this gold tone and natural beauty. And because they are q bit different.

I sometimes wonder who is wearing my jewelry. If my pieces are even worn or if they lay forgotten somewhere. It's quite funny that I remember some of my creations, I really do, sometimes I even make similar things. Some just fade in my memory... I wonder why...

wtorek, 11 września 2018

darmowy tutorial wire wrapping - napis love - free wire wrapping tutorial - love word

Zrobiłam ten tutorial dawno temu. Troszkę leżał zakurzony na moim komputerze i wiele pożytku z niego nie było, także pomyślałam, że udostępnię go tutaj, całkiem za darmo:) Kto wie, może znajdzie się jakiś początkujący adept wire wrappingu, i skorzysta. Tutorial jest w języku angielskim, ale zawsze uważałam, że w takich tutkach najważniejsze są fotki więc raczej wszystko powinno być jasne. Mam nadzieję, że komuś się przyda^^
**tutorial można zobaczyć w powiększeniu i ściągnąć na moim deviantarcie: KLIK
***
I made this tutorial ages ago, and since then it has been on my computer, quite forgotten. So I'm putting it here, maybe someone could use it. It's totally free, for you, just to enjoy it:)
You can see better and download it on my deviant art here: CLICK

wtorek, 3 lipca 2018

Księżyce*Moons




Księżyce w liczbie mnogiej bo ten jest pierwszy. Mam już bazy to przynajmniej 5 i plany od tygodnia żeby je skończyć, ale czasu jak na lekarstwo. A poza tym trzeba przecież też znaleźć trochę czasu na relaks i czytanie. Mam nadzieję, że uda mi się je skończyć, tak jak i parę pierścionków które czekają na wykończenie już bardzo długo... Trzeba sobie chyba jakoś radzić, z czasem czy bez i po prostu iść do przodu;)
***
This piece is the first one in my new collection. I started making at least 5 already but somehow I can't find free time to finish them. As well as few other designs which have been waiting for a long time to e finished. I guess all I can do is to move forward, with time or without it:)

sobota, 16 czerwca 2018

stary ale nowy...




Lubię recyclingować starą biżuterię. Dodawać jej blasku, zmieniać ją. Dawno temu dostałam od pewnej cudownej osoby garść nie noszonej biżuterii, niekiedy popsutej a czasem po prostu just niemodnej. Był w niej i ten naszyjnik z macicy perłowej. Wyjęłam posrebrzaną krawatkę, dodałam miedziane zawijasy no i powstał nowy naszyjnik. Wydaje mi się, że wygląda całkiem ciekawie:)
*Jak zawsze dziękuję za przemiłe komentarze no i jako że już weekend życzę Wam cudownego odpoczynku!*i cichutko przypominam o rozdawajce (TU)
na allegro dalej można upolować parę rzeczy już od 5 zł (TU)
*
I like recycling ald jewelry. I like to give new look to it, change it. Long time ago I got from a really lovely lady some jewelry she didn't wear anymore. I found in the stash also this mother of pearl necklace. I took from it silver plated hanger and add my wrapping. I think it looks quite intriguing.* As always thank you so much for all your lovely comments and whish you amazing weekend!
*and also want to remind you about my giveaway (HERE).

poniedziałek, 28 maja 2018

Różowo!






Całkiem przez przypadek, dzisiaj różowo. Chciałam pokazać naszyjnik ale kątem oka zauważyłam że kolczyki bardzo fajnie pasują do niego kolorystycznie. Wyszukałam też spinki które zrobiłam jakiś czas temu no i wyszedł z tego ciekawy zestaw. Jeżeli chodzi o róż to trochę się łamie. Z jednej strony nie jest to mój kolor, ale z drugiej... czasem róż po prostu mi się podoba;) Dzięki śliczne za piękne komentarze no i życzę Wam cudownego nowego weekendu!
***
Today's post is pink by accident. I wanted to show you the necklace, and then I noticed the drop earrings and how nicely they fit the necklace. So I added the bobby pins I made some time ago and here we have a nice set. When it comes to pink, I'm not the big fan, and it's not my color but... i do like it from time to time:) Anyhow thank you all for lovely comments and I wish you a beautiful new week!

wtorek, 8 maja 2018

pochmurnie....




Dzisiaj pierwszy raz od długiego czasu pojawiły się chmury, i przyznam że trochę tęskniłam za różnymi odcieniami szarości na niebie i zapachem wilgotnego powietrza po deszczu. Nie mam nic przeciwko błękitowi, ale moim zdaniem czasem odpocząć od oślepiającego słońca. Lubię się budzić przy dźwiękach deszczu (chociaż tylko wtedy kiedy nie muszę w tym deszczu chodzić;).

Jeżeli o szarościach dzisiaj to i biżu mam do pokazania w takich kolorach. Dzisiaj głównym bohaterem jest piryt. Uwielbiam jego zmienne i unikalne kształty, tutaj jednak występuje w "grzecznej" i raczej regularnej wersji.

Jak zwykle dziękuję wszystkim  za komentarze, dzięki którym wiem że ktoś tu zagląda, i pomimo chmur życzę wszystkim udanego dnia!

***
Today the sky is cloudy first time in few weeks I think, and I have to admit that I missed clous a little, I missed those shades of gray and the scent of the humid air after the rain. I don't mind blue, but sometimes is good to have a change. I do like to wake up with sounds of rain (but only when I don't have to go out;)

So today I have a grey ring to show you and the main star is pyrite. I love his unusual shapes, but mine is rater regular in this ring.

As always thanks for all nice comments, thanks to them I know that someone is visiting this place. Wish you a beautiful day instead of the rainy clouds! 

piątek, 13 kwietnia 2018

*crystals*





Dzisiaj kryształy kyanitu i kwarcu.
 Dzięki za wszystkie miłe komentarze no i odwiedziny:)
Udanego weekendu!
*
Today kyanite and quartz crystals.
Thanks for all comments and visits!
Wish you all a lovely weekend!

wtorek, 10 kwietnia 2018

:)


Przyzwyczajam się do wiosny * I'm getting used to the spring*
Dzięki jeszcze raz wszystkim za udział w zabawie!!!


nowy biżut z nowym granatem który przyjechał do mnie chyba z Indii* new jewelry piece with new garnet bead which arrived to me from India


słucham w kółko ostatnio*lately on repeat

czwartek, 22 marca 2018

Anonymus



Ileż ja miała problemów z tym naszyjnikiem. To już jego druga wersja i nadal nie jestem całkiem z niego zadowolona, no ale cóż, może komuś się spodoba. Na dodatek nie mam pojęcia jaki to kamień. Dawno temu kupiłam cały sznur przeróżnych bryłek ale udało mi się zidentyfikować tylko parę z nich. Jakieś pomysły?
 Przypominam też o giveaway TUTAJ
**
I had a lots of problems with this necklace. This is its second version and I'm not still entirely happy with it but well, maybe someone will like it. I also have no idea what's the name of the stone. I bought it a long time ago, and never could identify it. So any ideas?
 In mean time I want to remember you about my giveaway HERE

poniedziałek, 19 lutego 2018

po liftingu




Dzisiaj mam do pokazania stare kolczyki ale po lekkim liftingu. Mam trochę takich prac, zdjętych z galerii, które nie spełniają już moich wymagań i czekają zawieszone pomiędzy rozczłonkowaniem ich na czynniki pierwsze a nową twarzą. Tym chyba udało się wyjść z całej tej nieprzyjemnej sytuacji obronną ręką:) kto wie, może gdzieś w zakamarkach archiwum mam jeszcze zdjęcie jak wyglądały "przed"

czwartek, 15 lutego 2018

new rings



Z ametystem i opalem. Chciałabym mieć kwiaty pod kolor wszystkich kamieni które mam, ale jak na razie kiepsko mi z tym idzie;)

czwartek, 25 stycznia 2018

onyx beauty





Tak naprawdę to spisałam ten czarny onyks na straty. Kamień, wydawał mi się trochę nijaki. Nie całkiem czarny, kształt i wielkość też odrobinę za duża na moje oko. Leżał w szafce dobrych parę lat (no dobrze, przynajmniej rok), i jakoś nie miałam serca żeby coś z nim zrobić. Mam takie kamienie, które leżą i leżą, i czekają na swój moment, a on nigdy nie nadchodzi. Staram się nie kupować dużo minerałów i raczej korzystać z tego co mam, ale to też kiepsko mi idzie, więc w końcu stwierdziłam że nie ma co marudzić i trzeba zabrać się do pracy. Podeszłam do niego bez pomysłu, z nastawieniem będzie to co wyjdzie i wydaje mi się że ostatecznie nie wyszło tak źle i nie było czego się bać...
***
I though that this onyx would stay in my supply stash forever. It wasn't the most charming one, a little too big, and hue wasn't the best too. I've got it for some years (at least one year) and I didn't have any idea what to do with it. I have lots of such stones, which lie, hidden, waiting for their day. I try to buy less supplies lately, and use what I have, but it's not easy. In the end I decided that the day came to do something with this black "beauty". I didn't have any plan or design for it, and I just went with the flow. After all I think it turned out pretty nice, and I think, I just shouldn't be so against my old minerals...

piątek, 5 stycznia 2018

wiosenna zieleń...





Najpierw był pierścionek, którego nikt nie chciał. Mam nadzieję, że wyłącznie dlatego, że rozmiar wyszedł mi trochę mały, albo było to specjalne zamówienie i taki malutki miał właśnie być, nie pamiętam już dokładnie. A że nie zanosiło się na to, żeby ktoś go jednak przygarnął, to zrobiłam z niego naszyjnik. Mam nadzieję, że będzie miał więcej szczęścia...