Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mosiądz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mosiądz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 listopada 2010

ulotnie



Zauważyłam, że kiedy korzystam z jasnych, przeźroczystych lub białych kamieni, to biżuteria (mi) wydaje się taka bardziej lekka. Ulotna. A jak myślę o ulotności, to przed oczami stają mi dzwonki wietrzne. Dalszy tok mojego myślenia schodzi oczywiście na biżu. I kolczyki. Takie jak dzwonki wietrzne. Delikatne, ale zarazem "silne". Ulotne. Tak by prze każdym podmuchu wiatru poruszały się i wydawały delikatny odgłos. Ahhhhh, może kiedyś uda mi się takie zrobić...
W każdym razie dalej więc w tonacjach jesienno zimowych tworzę. Rekwizyty (jak ten powyżej) mam nadal jesienne, natomiast zrobiłam troszkę kolczyków w jasnych barwach. Muszę się przyznać, że za jasnymi kamieniami nie przepadam, z prostego powodu, że łatwo mi jest je zabrudzić, a jak to już się stanie to, że tak się wyrażę mogiła :) Ale przełamałam się, i powstało parę jasnych biżutków. I zdjęć. Powyższe i poniższe powstało w trakcie sesji zdjęciowej ostatniej partii niesfotografowanych par. Kolczyki w miarę proste, ale takie ostatnio lubię ...





sobota, 26 czerwca 2010

błękitnie


Dzisiaj szybciutko  - delikatny komplecik stworzony już jakiś czas temu. letnio - błękitny:) Już nie pamiętam jakim cudem jaśmin zaplątał mi się na jedno ze zdjęć:)

środa, 14 kwietnia 2010

moje ogrody

Dawno nie zrobiłam nic nowego. A to nastroju nie było, a to święta, później nie było mnie jakiś czas, a następnie znowu nie było nastroju. Żeby więc troszkę się rozruszać  kolczykowo stwierdziłam, że na początek pójdzie coś łatwego. A że nakupowałam przed świętami mnóstwo materiałów miałam z czego wybierać. Padło na kule Fimo i różany motyw. Ktoś mnie niedawno oświecił że kwiatowy motyw jest modny w tym sezonie, jednak do kwiatów mam sentyment nieprzemijający. Co do mody, czekam kiedy miedź stanie się nowym złotem;)
Jeżeli chodzi o  kolczyki, mam nadzieję, że jakoś wyszły... :) Na koniec prezentuję składaczek (bo powoli uczę się robić składaczki, co nie jest takie super łatwe jaki się wydaje:), w kolorach ogrodu pomarańczowego;)


poniedziałek, 22 marca 2010

pełnia księżyca

Rada Ewy mnie natchnęła ( dziękuję :) i pokazuje moja najnowszą pracę. Wydaje mi się, że faktycznie ten blog, jako moje osobiste miejsce w sieci powinien mieć przywilej pokazywania jako pierwszy moich najbardziej świeżych prac. Postaram wziąć to jakoś pod uwagę, jednak zawsze gdzieś w zakamarkach mojego komputera siedzi parę biżutków, które zrobiłam jakiś czas temu i które tylko czekają i czekają aby ukazać się światłu dziennemu. Fakt faktem mogłabym wrzucić wszystko na raz, ale nie wiem czy nie byłaby to lekka przesada;)Wydaje mi się, że jeden post na dzień to i tak dużo. Muszę przyznać, że sama się sobie dziwię jak bardzo "blogowanie" mi sie spodobał;) Nigdy bowiem nie byłam osobą która gustowała w takim sposobie spędzania wolnego czasu. A tu niespodzianka;)
Co do samych kolczyków troszkę eksperymentuję z różnym rodzajem zaplatania. Jako że same wywijasy już jakoś mi wychodzą tym razem postanowiłam robić zawijasy z drutu juz zwrapowanego. Wydaje mi się że efekt jest ciekawy chociaż podczas robienia agat jakoś stracił swoja świeżą delikatną barwę i stał się troszke bardziej brudno szaro-bury. Suszyłam, myłam wycierałam i troszkę mu ta burośc przeszła ale nie calkiem. Mam prawdopodobnie złudną nadzieję, że sam z siebie nabierze znowu pieknej szarosrebrzystej barwy. Zobaczymwy. No i na koniec wiosennie, bardzo dziękuję za przemiłe komentarze:) To naprawdę pokrzepiające wiedzieć, że moje prace się podobają:) Dzięki ogromne:)

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Malowane

Tym razem kolczyki w troszkę innym stylu. Drewniane korale (moim zdaniem ręcznie malowane ;) oksydowana miedź oraz mosiądz.  Musze przyznać, że ciężko było znaleźć dla tych koralików odpowiednie "miejsce" w moim "kolczykowym" świecie ;););)