Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwarc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwarc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 grudnia 2018

po prostu biżu



Święta już blisko, mi natomiast daleko  do świątecznych biżutów. W tamtym roku nawet próbowałam zrobić coś bardziej zimowego. Jakąś choinkę czy śnieżynkę. W tym roku odpuściłam i może troszkę tylko przez jakiś czas skupiłam się na zimnych/zimowych kolorach (ale tak naprawdę, to szybko mi przeszło). Najlepiej się czuję chyba w jesiennych barwach. A więc, chociaż święta są blisko, to mam dzisiaj do pokazania naszyjnik z kwarcem. Kamień sam w sobie jest piękny, natomiast dosyć niespotykanym problemem był dla mnie fakt, że jest przeźroczysty (mniej lub bardziej), więc musiałam naprawdę uważać jak będzie wyglądał tył naszyjnika. Wspaniały nie jest, od razu przyznam, ale ostatecznie cieszę się z tego jak wyszedł.
Tym czasem im bliżej świąt tym zawsze mniej jakoś czuje ten nastrój. Może ze śniegiem przyjdzie poprawa;)

sobota, 17 grudnia 2016

czwartek, 13 października 2016




Nadal pracuję nad naszyjnikami. Taka pora roku;) Dzisiaj miedź z kwarcem dymnym. Praca z takimi pięknymi kamieniami to naprawdę przyjemność, większa nawet kiedy mam świadomość, że kamień jest fotogeniczny. Trzeba tylko złapać odpowiednie światło...
*
I'm still working on necklaces. I guess it's just the right season for them. Today it's time for smoky quartz and copper. I truly love working with lovely gemstones, it's a real pleasure, and even greater one when I know that the stone is easy to photograph. All you need to do is to "catch" the right light...

środa, 18 lutego 2015

Blue




Dzisiaj mam do pokazania jedną z moich ostatnich "przeróbek" nieudanych naszyjników. Niestety, pierwsza wersja była tak nieudana, że chyba nie załapała się na żadną sesję. Tym razem jest lepiej (w końcu udało mi się zrobić parę fotek), chociaż tak do końca nie jestem z niego w pełni zadowolona. Jeżeli się nie sprzeda, to za parę lat pewnie znowu coś do niego "dodam".
***
This is one of my "makeover". First version of this necklace was so bad, that I think, I haven't even took any photos of it. This time it's already better. Necklace had a photoshoot:), but still I am not entirely happy with the result. Maybe, if I don't sell it for few years I will add to it something "more";)

piątek, 30 stycznia 2015

środa, 7 stycznia 2015

absinthe necklace


Cudnie zielony kwarc i naszyjnik o pięknie brzmiącej nazwie Absynt:) (jakoś nie mogłam wpaść na inną nazwę a ta wydawałą się niejako naturalna do takiego rodzaju kamienia:)


*Gorgeously green quartz necklace with little bit mysterious name "Absinthe" (This title fit somehow perfectly to this green kind of jewelry).

środa, 3 grudnia 2014

Love Ring



Jakiś czas temu udało mi się zakupić śliczne kaboszony kwarcu różanego.  Na razie, jak widać powyżej, wykorzystałam jedynie jeden, reszta czeka cierpliwie na przypływ inspiracji. Niestety nie znalazłam wielu informacji na temat tego kamienia, oprócz prostego stwierdzenia, że jest to odmiana kwarcu o zabarwieniu różowym, mniej lub bardziej intensywnym, spowodowanym obecnością manganu lub tytanu.  Miałam natomiast niewielki problem z określeniem nazwy. Ja mówię na to kwarc różany, tłumacząc z anglojęzycznej nazwy rose quartz, jednakże w Polsce używa się nazwy kwarc różowy. W anglojęzycznej "literaturze" również spotykana jest nazwa Pink Quartz, (i pewnie jest bardziej poprawna), jednak kwarc różany brzmi dla mnie jakoś tak bardziej romantycznie...:)
Pod względem "naukowym" nie jest to chyba zbyt ciekawy kamień, jednak jego znaczenie "symboliczne" jest o wiele bardziej bogate. Kto jest tym zainteresowany pewnie sam doszuka się tych wiadomości, ja napiszę tylko, że wiąże się go z miłością:)
***
Some time ago I bought some lovely rose quartz cabochons. For now, I've used only one piece, rest of them wait patiently on their's turn and my inspiration. Unfortunately I didn't find much information about this stone, maybe because from more scientific side, it's not quite interesting. It's just kind of quartz in pink (in fact it exist in all shades of pink).  I had some problems with the name, since it exists as rose quartz but also as pink quartz. I prefer to call it rose quartz, since it's more romantic and I guess poetic... Anyway, while searching for some information about this stone, I found lots about it symbolic meaning. It's rather easy to find, so if you are interested in it, you will find it;) Here I will just write that it is connected with love energy:)

środa, 29 czerwca 2011

wreszcie coś nowego;)



Wreszcie udało mi się zrobić coś nowego. Powoli też zaczynam troszkę odważniej łączyć kolory. Powolutku, bo raczej nie jestem fanką dzikich połączeń, ale coraz bardziej podobają mi się różnorakie barwne mariaże. Tym razem więc kwarc z kryształkami swarovskiego. Mam nadzieję, że się pododają;)

niedziela, 30 stycznia 2011

spring spirit





Taki wiosenny naszyjnik mi wyszedł. Bo co innego lepiej zwiastuje wiosnę niż pierwsze motyle (a może mi się pomyliło i zwiastują lato? ;) W każdym razie motyl jest ozdobiony kwarcowymi kuleczkami, łańcuszek natomiast zrobiłam z słodkowodnych perełek.  Przyznam się, że najtrudniejsze chyba z tego wszystkiego było sfotografowanie naszyjnika na sobie:) Musiałam się nieźle nagimnastykować żeby coś z tego wyszło;)

***

W wiosennym nastroju zrobiłam sobie następnego treżerka na etsy, gdyby ktoś chciał zobaczyć to jest TUTAJ :)

***

I na koniec przemiłego niedzielnego popołudnia Wam życzę:)Z ciasteczkami i kawką najlepiej:]

niedziela, 16 stycznia 2011

jabłkowy smak





Przeczytałam ostatnio bardzo fajną myśl na jednym z hendmejdowych portali dotyczące twórczości wszelkiego rodzaju. Mówiło że: jeżeli kochasz to co robisz to inni też to pokochają, i w ten sposób dzięki tobie świat stanie się odrobinę lepszym, cieplejszym miejscem :)

* artykuł był po angielsku więc moje tłumaczenie może nie być doskonałe ;]
** kamień w kolczykach to kwarc jabłkowy, więc tylko krok dzielił mnie od skojarzenia z jabłkowym sokiem i jego aromatem i smakiem ;]

sobota, 25 września 2010

inne




Kolczyki wykonane już bardzo dawno temu. Byłam święcie przekonana, że już je tu pokazywałam, a tu niespodzianka;) Z drugiej strony nawet jeżeli pokazywałam,  to gdzieś pewnie znikły w przepaściach tego bloga. Zrobiłam je kiedyś jako odskocznie od, że tak powiem, klasycznego wrapingu. No i powstało coś takiego. Często zdarza mi się, że biżuteria powstaje jakby sama z siebie i tym razem także tak było;) Także bez dalszych historii  - kolczyki z zielonym onyksem oraz z kwarcem dymnym:)

wtorek, 21 września 2010

oh sunny day

Słonecznie mi dzisiaj, a co za tym idzie, słoneczne także będą zdjęcia:) Lubię chwytać promienie, szczególnie w fotkach, niestety nie są one wtedy chętnie akceptowane przez galerie internetowe, więc rzadko to robię. Dzisiaj zrobiłam mały wyjątek:)

sobota, 18 września 2010

clair de lune


 

Ostatnio w biżuterii trzumają się mnie nocne tematy. Z samego rana prezentuje wam więc księżyc (albo croissant, jak kto woli:). Niestety wisiorek trochę przypomina mi croissanta i nic na to nie mogę poradzić;)

środa, 18 sierpnia 2010

różana sieć





Jakoś twórczo mi ostatnio. Z drugiej strony słowa umykają mi ostatnio,  i ciężko mi coś napisać. Niech więc biżu mówi samo za siebie ;]

poniedziałek, 21 czerwca 2010

różane niebo



Dzisiaj skromniutko (albo jak zazwyczaj bywało:) jedna para kolczyków. Wiszących bo takie lubię najbardziej ;) Cóż więcej mogę o nich powiedzieć:) Zdjęcie zrobione dawno temu, na szybcika, nie jest chyba najlepsze, a kolczyki prezentują się lepiej na żywo, jednak leń mnie dopadł, sesja zbliża się wielkimi krokami, a później wakacyjne wyjazdy co sprawia, że wykonywanie jakichkolwiek czynności nie wywołuje u mnie miłych skojarzeń. Najchętniej położyłabym się teraz na kocyku, na jakiejś ciepłej łące i delektowała się pierwszym dniem lata (z zastrzeżeniem braku wszelkich latających robaczków:) Tym niemniej obowiązki wzywają, więc pokazuje to co mam:)

poniedziałek, 17 maja 2010

wieczorna gwiazda









Robienie pierścionków to moja nowa pasja;) Fakt faktem, są to moje początki, jeszcze nie do końca mam dopracowane pewne elementy,  każdy nowy twór odkrywa przede mną nie tyle nowe tajemnice ale i stawia wyzwania, jednak to cieszy, kiedy coś mi w miarę wyjdzie. Tak po prostu:) A więc dzisiaj srebrny pierścionek z różanym kwarcem. Zakończenie pierścionka jest regulowane (dlatego tył może troszkę dziwnie wyglądać na zdjęciach), jednak wyjściowa średnica to ok 1,7 cm. Niestety nie znam się jeszcze na jubilerskich oznaczeniach rozmiarów pierścionków. Nie wychodzi mi tez najlepiej fotografowanie tych moich pierścionków, dlatego wrzucam tak dużo zdjęć, w różnych ułożeniach. Czuję, że mam jeszcze dużo do nauczenia się, jeżeli chodzi o tworzenie biżuterii, ale to chyba dobrze. Tym czasem czasu brak i pogoda nie sprzyja. Czekam więc na lepsze czasy;)