Pokazywanie postów oznaczonych etykietą srebro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą srebro. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 czerwca 2011

w srebrze...



Dalej w tematyce klasyki i prostoty. Muszę przyznać, że w srebrze całkiem ciekawie wygląda taka wersja tego naszyjnika. Chociaż nie jestem wielką fanką tego materiału i jakoś zawsze bardziej ciągnęło mnie do ciepłych kolorów, to od czasu do czasu miło jest zająć się czymś innym... Pokazałam, napisałam, a teraz uciekam po kawkę;) Mam nadzieję, że za jakiś czas pokaże coś bardziej skomplikowanego. Tymczasem nawet mi się podoba tworzenie takich klasycznych i pełnych prostego piękna biżutów (mam nadzieję, że taki akurat ten naszyjnik wyszedł;)

czwartek, 2 września 2010

black nest

Muszę przyznać, że stworzenie tego pierścienia wymagało ode mnie dużo ... w sumie wszystkiego. Zaczynając od materiału a kończąc na cierpliwości. Raz się udawał a raz nie. Raz miałam go ochotę najchęteniej wyrzucić, innym razem pracować nad nim i pracować. Trochę jak feniks, powstał na własnych zgliszczach;) W każdym razie, oto mój największy pierścień, mówiąc dosłownie. Srebro oksydowane, czarny onyks fasetowany i drobniutkie srebrne kuleczki. Pracowałam nad nim tyle, że chociaż nie jest idealny, to jestem z niego poniekąd dumna:)
Poza biżu-światem mam kłopoty z kompem. Tak mnie to denerwuje, że aż muszę o tym tutaj napisać, i się poskarżyć  (tak naprawdę nikt już nie chce słuchać mojego jęczenia o psującym się kompie, więc pozostał już tylko blog;) Wszyystko się w nim już chyba zepsuło, i co najciekawsze po kolei. Kiedy naprawię myszkę, psuje się wiatraczek, kiedy naprawię wiatraczek psuje się klawiatura. Szału można dostać. Także tymczasem na "rodzinnym" kompie;)A co do mojego własnego,  mam cichą nadzieję, że jakimś cudem sam się naprawi;)

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

perłowo mi

Perłowo mi się zrobiło:) Marzy mi się jeszcze wykonanie bransoletki z perełek do kompletu, ale to może w innym czasie... Wszystko w każdym razie srebrne, klasyczne, czarno-białe. Ot tak, taki mnie nastrój złapał po prostu.

wtorek, 29 czerwca 2010

utylizacja i czerwone róże






Czyli z prościutkich składaczków, które kiedyś zrobiłam, wyjęłam tenshe i zrobiłam z nich prościutkie wrapki:) Mam gdzieś głęboko zakodowane, nie wiem skąd ani dlaczego, iż piękne bogato zdobione korale powinny mieć prostą i klasyczną oprawę. Czy się sprawdza - nie wiem.Ale robię tak intuicyjnie.A tensha to jedne z piękniejszych jak dla mnie korali. Uwielbiam delikatny rysunek róż na tych kulistych kształtach. Mam nadzieję, że będą się podobać.

A po drugie niesposób nie podziękować wam za wszystkie miłe komentarze jakie zostawiacie. Wiem, że dziękuję chyba co drugi post tym niemniej, DZIĘKUJĘ LETNIO, SERDECZNIE I GORĄCO:) Zawsze cudownie mi się je czyta. Fakt, że czasami wątpię w swoje umiejętności, że rzadko jestem z czegoś zadowolona, bom perfekcjonistka (ale tylko w kolczykowych sprawach:) sprawia, że czytając Wasze komentarze, cieplej mi się robi na sercu:) Więc dzięki serdecznie jeszcze raz:) A na koniec zdjęcie (już tu zamieszczanych) zutylizowanych kolczyków:)

poniedziałek, 28 czerwca 2010

elfia broszka



Dzisiaj broszka, którą wykonałam na specjalne zamówienie Noelki (na marginesie zapraszam serdecznie na jej bloga (tu) gdyż tworzy przecudne szydełkowe twory:), miała to być srebrna broszka w kształcie liścia, która miała być niespodzianką na urodziny. Jak zwykle mam nadzieję, że się podobało, nie tyle Noelce ale także obdarowanej osobie:) Broszki są chyba dla mnie najtrudniejszą rzeczą do stworzenia, gdyż robię je od podstaw ręczenie, troszkę intuicyjnie gdyż sama nie noszę, więc nigdy nie wiem czy efekt końcowy jest taki jaki być powinien. Tym bardziej pokazuje, i jeżeli ktoś ma jakieś opinie i rady to z chęcią wysłucham i skorzystam na przyszłość:)

A poza tym mam już wakacje (hurra:)

I pozdrawiam w związku z tym wszystkich słonecznie, oraz letnio i upalnie ;)

wtorek, 8 czerwca 2010

patyczaki





Dzisiaj coś z archiwum. Już bardziej spokojna,opanowana i chyba znana forma.  Mnie osobiście podobają się bardziej kolczyki z białym koralem, wydaje mi się jednak, że dlatego iż ze srebrnymi miałam dużo więcej problemów w trakcie tworzenia ;)

wtorek, 18 maja 2010

perłowa



Po pierwsze- dzięki jak zawsze za miłe słowa, naprawdę przemiło się je czyta, tym bardziej że jestem chyba perfekcjonistką i nigdy tak w pełni nie jestem zadowolona ze swoich wyrobów;) Są więc dla mnie nieustającą motywacją żeby jednak, dalej tworzyć :)

Po drugie bransoletka - z listkiem tym pierwszym z najpierwszych zrobionych przeze mnie w mojej przedziwnej technice lutowania. Niestety jak na razie srebro mi się skończyło (nawet nie mam z czego zrobić bigli!). Listek jako że pierwszy nie jest idealny, ale chciałam go do czegoś wykorzystać, a jako że ostatnio nabyłam dużo perełek słodkowodnych to powstało coś takiego.

Po trzecie piosenka:) chciał ją tu wrzucić od dłuższego czasu, jednak moje umiejętności webmasterskie są dosyć ograniczone. Piosenka znana, mam do niej jednak jakiś sentyment. No i chyba taka odpowiednia jest na tą okropną pogodę. A więc link , oraz duuużo słońca i ciepła Wam życzę w tą okropną pogodę:)

poniedziałek, 17 maja 2010

wieczorna gwiazda









Robienie pierścionków to moja nowa pasja;) Fakt faktem, są to moje początki, jeszcze nie do końca mam dopracowane pewne elementy,  każdy nowy twór odkrywa przede mną nie tyle nowe tajemnice ale i stawia wyzwania, jednak to cieszy, kiedy coś mi w miarę wyjdzie. Tak po prostu:) A więc dzisiaj srebrny pierścionek z różanym kwarcem. Zakończenie pierścionka jest regulowane (dlatego tył może troszkę dziwnie wyglądać na zdjęciach), jednak wyjściowa średnica to ok 1,7 cm. Niestety nie znam się jeszcze na jubilerskich oznaczeniach rozmiarów pierścionków. Nie wychodzi mi tez najlepiej fotografowanie tych moich pierścionków, dlatego wrzucam tak dużo zdjęć, w różnych ułożeniach. Czuję, że mam jeszcze dużo do nauczenia się, jeżeli chodzi o tworzenie biżuterii, ale to chyba dobrze. Tym czasem czasu brak i pogoda nie sprzyja. Czekam więc na lepsze czasy;)

środa, 5 maja 2010

jasminium



Może kolczyki nie mają wyglądu jaśminowych kwiatów, ale mam nadzieję,  ich kolor jest na tyle delikatny na ile same kwiaty. Już nie mogę się doczekać kiedy krzewy znów obsypią się białymi pąkami:)

niedziela, 2 maja 2010

lothlorien


Dzisiaj moje pierwsze próby łączenia srebra.  Troszkę nieśmiałe, na pewno nie idealne;), ale jednak, kiedy zrobiłam swój pierwszy srebrny listek  byłam  dumna jak co najmniej dwieście pawi razem wziętych;) A więc srebrne kolczyki z marmurem piaskowym, oraz wisiorek z kryształem górskim. Nie stanowią kompletu, ale gdy udało mi się już zrobić ten swój pierwszy listek to stwierdziłam, że muszę spróbować jeszcze raz i jeszcze raz... ;)

piątek, 30 kwietnia 2010

Gaja


Kolczyki zrobione już jakiś czas temu, chociaż cały czas gdzieś tam w przelocie powstają nowe rzeczy, które mam nadzieję, niedługo pokaże. Patrząc jednak na moje przeszłe prace, rozpoczęłam chyba mój okres "przyrodniczo-naturalny" ;) kolczyki wykonałam bodajże w dniu ziemi, żeby więc jakoś ten dzień ziemi nie przeszedł  obok niezauważony kolczyki dostały taką dźwięczną nazwę. Poza tym jestem zauroczona tą zielenią która tak intensywnie rozwija się wokół mnie.

środa, 28 kwietnia 2010

lilium longiflorum





Dzisiaj niewielkie lilijki. Na początku nie byłam zadowolona z rezultatu, wyszły bowiem na moje oko troszkę za długie jak na kwiaty, ale jako że kwiatami miały być od początku to stwierdziłam że będe szła w zaparte i poszukam czegoś co byłoby do nich chociaż troszkę podobne. No i chyba jak na początkującą w botanice miałam szczęściec - szukając jakiś zdjęć lilii okazało się że gatunków jest chyba 70 i jeden idealnie pasuje do moich kolczyków  (no może nie idealnie ale najlepiej ze wszystkich innych;). Lilium longiflorum, lub inaczej nazywana lilia wschodnia, lub lilia listopadowa. Rodzimy kwati japoni (mogłam coś pokręcic bo tlumaczyłam sobie to wszystko z angielskiej wikipedii:).No i jeszcze dowód rzeczowy. Mam nadzieję, że nie tylko mi przypominają te kwiaty.


Na obrazku poniżej chyba lepiej widac jak długie są te kwiaty :)


I na sam koniec zdjęcie ekstra, coś czego nie robię zbyt często czyli kolczyki na modelce;)  Są niewielkie, delikatne, i chyba w tym ich urok. Chciałam jeszcze podziękować za tak duże moim zdaniem zainteresowanie Candy:) Zawsze bardzo przyjemnie czyta mi się te komentarze, i ogólnie tylko bym je czytała i czytała :) To jak antidotum na brak chęci motywacji i weny, także dzięki piękne za wszystkie przemiłe komentarze:)




piątek, 23 kwietnia 2010

summer

Dzisiaj na szybko -  ostatnie kolczyki z mojej kolekcji tenshy. Pierwsze zdjęcie, robiłam w czasie zachodu słońca dlatego może się wydawać takie ciepłe, ale że mi się podoba to wrzuciłam:) Drugie i trzecie już w normalnych warunkach.